more_horiz
Wiadomości

Polska przeciwna ograniczeniom wolności w sieci

Ostatnia aktualizacja: 15.12.2012 17:08
- Nie podpisaliśmy dokumentu, bo niektóre jego zapisy wciąż budzą wątpliwości - powiedział minister administracji i cyfryzacji Michał Boni.
Audio
  • Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji (IAR)
Minister Michał Boni na lotnisku w Warszawie po powrocie z Dubaju
Minister Michał Boni na lotnisku w Warszawie po powrocie z DubajuFoto: PAP/Grzegorz Jakubowski

Chodzi o tzw. ITR (Internetional Telecommunication Regulations). Zostały w piątek podpisane przez delegatów 89 państw na Światowej Konferencji Międzynarodowej Telekomunikacji  w Dubaju. Za były m.in. Chiny i Rosja.

Sprzeciwiła się im grupa 55 krajów, w tym Polska, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Szwecja. Zastrzeżenia wzbudziły zapisy dotyczące m.in. walki ze spamem. Są nieprecyzyjne i dają możliwości do interpretacji. Mogą nawet stać się podstawą do kontroli internetu przez rządy.
- W najbliższych tygodniach będziemy przedstawiać dokument opinii publicznej i zobaczymy, jakie są reakcje - wyjaśnił Boni.

Przed ostateczną decyzją, czy Polska przystąpi do ITR, minister chce także sprawdzić, czy zapisy są całkowicie zgodne z prawem krajowym i unijnym. Podobne stanowisko mają - według MAC - inne kraje, które wstrzymały się z podpisaniem dokumentu.

IAR, tj

Zobacz także

Zobacz także