more_horiz
Wiadomości

Szwajcaria: zabójca leczył się psychiatrycznie

Ostatnia aktualizacja: 03.01.2013 12:54
Pijany mężczyzna zastrzelił trzy osoby, a dwie zostały ciężko ranne. Do strzelaniny doszło w małej wiosce Daillon.
Audio
Policjant zamyka drogę do Daillon
Policjant zamyka drogę do Daillon Foto: PAP/EPA/OLIVIER MAIRE

Sprawca strzelaniny w Szwajcarii leczył się psychiatrycznie - podała policja z kantonu Wallis. Trzy osoby zginęły, dwie zostały ciężko ranne. Napastnik był pijany. Do strzelaniny doszło w małej wiosce Daillon.

- 2013 rok zaczął się dla nas fatalnie. Po słonecznym dniu przyszedł czarny wieczór - powiedział na konferencji prasowej prezydent gminy Christophe Germanier. W środę krótko przed 21:00 30-letni mężczyzna zaczął strzelać na oślep, z nieznanych dotąd przyczyn. Wiadomo, że napastnik leczył się psychiatrycznie, był też znanym policji narkomanem.

Po raz pierwszy trafił do szpitala psychiatrycznego w 2005 roku i wtedy odebrano mu broń, którą posiadał po odbyciu obowiązkowej służby wojskowej. Wiadomo też, że napastnik strzelał z karabinu maszynowego i ze strzelby myśliwskiej, nie jest jednak jasne, jak zdobył broń.

Podczas akcji zatrzymania zabójca został postrzelony przez policję. Znajduje się w szpitalu, jego stan nie pozwala na razie na przesłuchanie. Ofiary strzelaniny to kobiety w wieku 32, 54 i 79 lat. Ranni w strzelaninie zostali dwaj mężczyźni. Według zeznań świadków, napastnik oddał ponad 20 strzałów.

W Szwajcarii mężczyźni w trakcie i po zakończeniu służby wojskowej mają prawa trzymać broń w domach. Dokładnie nie wiadomo, jaka ilość broni znajduje się w prywatnych rękach. Szacuje się, że są to ponad 4 miliony karabinów - na 8 milionów mieszkańców tego kraju.

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

''IAR, to

Zobacz także

Zobacz także