Gry to zajęcie dla dorosłych. I wielki biznes
Polacy mogą podbić rynek gier komputerowych - mówi w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" Artur Kurasiński, szkolący twórców z tej branży w swojej szkole Digital Frontier.
2013-01-12, 13:54
Jego zdaniem wiele osób w Polsce uważa, że gry to temat zarezerwowany dla nastolatków, niepoważny. Tymczasem jest to gigantyczny biznes napędzany ogromnymi pieniędzmi, rozwijający się znacznie szybciej niż np. przemysł filmowy.
Wartość rynku gier komputerowych w naszym kraju, według prognoz, przekroczyła w 2012 r. 1,1 mld zł, co oznacza przeszło 60-proc. wzrost w porównaniu z 2011 r.
Zdaniem Artura Kurasińskiego Polska ma wszelkie predyspozycje, by w ciągu najbliższych lat stać się punktem zbornym dla ludzi z krajów sąsiednich, Ukrainy, Słowacji i Czech, chcących się kształcić w dziedzinie tworzenia gier. Po to by wydawcy z Zachodu mogli tu przyjść i u nas rekrutować specjalistów.
Zobacz galerię - Dzień na zdjęciach >>>
REKLAMA
REKLAMA