Zabili taksówkarza. Dostali od 10 do 25 lat więzienia
Na takie kary skazał sieradzki sąd pięciu młodych mężczyzn oskarżonych o zabójstwo w grudniu 2009 roku 69-letniego taksówkarza ze Zduńskiej Woli. Sprawcy najpierw go pobili, a później zamordowali.
2013-02-04, 17:39
Do zbrodni doszło w grudniu 2009 roku. 69-letni taksówkarz ze Zduńskiej Woli nie wrócił z wieczornego kursu. Dzień później na jednej z działek letniskowych w rozlewisku rzeki Widawka w miejscowości Rembieszów znaleziono jego zmasakrowane zwłoki, a kilka kilometrów dalej spaloną taksówkę.
Po kilku miesiącach śledztwa w czerwcu 2010 policjanci zatrzymali trzech młodych mężczyzn z gminy Zapolice podejrzanych o dokonanie zbrodni - Dawida Ż., Piotra W. i Adriana K. Według ustaleń prokuratury sprawcy działając wspólnie wielokrotnie kopali ofiarę i uderzali w głowę tępym narzędziem. Wszyscy usłyszeli zarzut zabójstwa i zostali aresztowani.
Kilka miesięcy później ujęto dwóch braci - Adriana K. i Radosława K. - także mieszkańców gminy Zapolice, którzy - według oskarżenia - brali bezpośredni udział w zbrodni. Przed sądem żaden z oskarżonych nie przyznał się do winy; groziło im dożywocie.
Po trwającym kilkanaście miesięcy procesie sąd uznał trzech mężczyzn za winnych zabójstwa, a dwóch pobicia taksówkarza. Według ustaleń sądu trzej oskarżeni Adrian K., Dawid Ż. i Piotr W. pobili taksówkarza. Żeby ukryć ten fakt, ten ostatni namówił braci - Adriana i Radosława K. - do zabójstwa 69-latka.
Właśnie braciom K. sąd wymierzył najsurowsze kary. Adriana K. skazał na 25 lat więzienia, a Radosława K. na 15 lat pozbawienia wolności. Piotr W. został skazany na 14 lat, a sprawcy pobicia: Daniel Ż. na 11,5 roku, a Adriana K. na 10 lat więzienia.
Sąd uniewinnił natomiast Mateusza Rz. i Martę W. oskarżonych o to, że wiedząc o zbrodni, nie poinformowali o tym organów ścigania.
pp/PAP