Burmistrz wzywa pogromców duchów. Boi się wilkołaków
Burmistrz miasteczka w Abruzji w środkowych Włoszech postanowił wezwać "pogromców duchów" ponieważ twierdzi, że w okolicy grasują duchy i wilkołaki.
2013-08-26, 11:51
Agencja Agi i dziennik "Il Giornale" informują, że burmistrz Alberto Pompizi nawiązał kontakt z działającym we Włoszech Europejskim Towarzystwem ds. Paranormalnej Aktywności, którego członkowie bezpłatnie badają wszelkie tego typu zjawiska. Oferują swe usługi zachęcając do wezwania ich w każdym przypadku, gdy ma się do czynienia z dziwnymi, niewytłumaczalnymi fenomenami. Specjalna grupa tropicieli duchów ma przeszukać i zbadać wszystkie miejsca w Sant'Omero, uważane za "nawiedzone". Na liście tych miejsc jest tzw. Stare Źródło , czyli dawny zbiornik wody pitnej, przy którym ktoś miał widzieć wilkołaki oraz groty w pobliżu kościoła zbudowanego tysiąc lat temu na gruzach pogańskiej świątyni.
Pogromcy duchów deklarują, że jeśli je znajdą, przegonią je i zapewnią spokój miejscowości liczącej ponad 5 tysięcy mieszkańców. Mieszkańcy zaś z niedowierzaniem i zdumieniem przyjęli wiadomość o rozpoczynającym się wkrótce w ich stronach polowaniu na zmory. Ci najbardziej złośliwi proponują nawet, by burmistrza poddać badaniu na obecność substancji odurzających.