Sprawców zatrzymała rosyjska policja. Na terenie ambasady znaleziono dziewięć rac, żadna nie dosięgnęła budynku. Nikomu nic się nie stało, nie doszło też do żadnych zniszczeń - tłumaczył rzecznik polskiej dyplomacji.
(x-news, TVN24)
Rzecznik ministerstwa dodał, że ochrona polskiej placówki dyplomatycznej została wzmocniona. Sprawa - mówił Marcin Wojciechowski - zostanie poruszona podczas środowego spotkania z ambasadorem Federacji Rosyjskiej. Przewidziano na nim też rozmowę o wydarzeniach z Warszawy z 11 listopada. Podczas Marszu Niepodległości, organizowanego przez skrają prawicę, w kierunku placówki poleciały petardy i kamienie. Spłonęła budka strażnicza.
Rzecznik MSZ poinformował, że jeszcze w środę zostanie wręczona ambasadorowi nota dotycząca tych incydentów. Wojciechowski wyjaśnił, że jej treść będzie zgodna z wcześniejszym stanowiskiem naszej dyplomacji. Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyraziło ubolewanie w związku z zamieszkami w Warszawie.
Zobacz galerię: dzień na zdjęciach >>>
IAR, to