more_horiz
Wiadomości

Gaza: chrześcijańska pomoc dla muzułmanów

Ostatnia aktualizacja: 07.08.2014 09:58
Chrześcijanie w Gazie pomogli muzułmanom. Ponad 600 Palestyńczyków z ostrzelanych dzielnic miasta Gaza znalazło schronienie w jednym z kościołów w mieście.
Audio
  • Chrześcijanie przygarnęli Palestyńczyków - relacja Wojciecha Cegielskiego ze Strefy Gazy (IAR)
palestyńskie dzieci przygarnięte przez chrześcijan
palestyńskie dzieci przygarnięte przez chrześcijanFoto: Wojciech Cegielski/PR

Grecki kościół prawosławny pod wezwaniem Porfiriusza także znajduje się na bombardowanych terenach, ale mnisi zdecydowali się zostać i pomóc Palestyńczykom.
Kościół w dzielnicy Zeitun to jedno z dwóch chrześcijańskich miejsc w Gazie. Pochodzi z XV wieku i stoi tuż obok meczetu. Ale to właśnie w kościele chronią się teraz uchodźcy z Szedżaiji, dzielnicy Gazy niemal zrównanej z ziemią przez izraelskie bombardowania. - Ci chrześcijanie to wspaniali ludzie. Dali nam schronienie, dali nam wodę, jedzenie. Są dobrymi ludźmi - mówi wysłannikowi Polskiego Radia Mohammad, który schronił się w kościele Porfiriusza wraz z całą rodziną.

Wojna w Gazie - tu czytaj wiecej>>>
Mieszkańcy Szedżaiji uciekli z domów bez dobytku. Jak relacjonuje z Gazy specjalny wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, prawosławni mnisi nie tylko dali im jedzenie, ale także zorganizowali paczki z ubraniami i artykułami higienicznymi. Dziedziniec kościoła w ciągu dnia pełen jest ludzi. - To coś zupełnie zwyczajnego i naturalnego jeśli jesteś chrześcijaninem albo po prostu człowiekiem. My jesteśmy kościołem i mamy obowiązek zachowywać się tak, jak mówił nam Jezus - kochajcie się wzajemnie, kochajcie swoich braci i swoich wrogów - wyjaśnia arcybiskup Aleksius.
W czasie niedawnych, muzułmańskich świąt Eid al-Fitr prawosławni księża zorganizowali też festyn z nagrodami dla dzieci. Jak mówią, chcieli, by najmłodsi Palestyńczycy choć na chwilę poczuli się jak w domu.
ONZ ocenia, że wojna w Gazie wygnała z domów ponad pół miliona Palestyńczyków. Niewielka ich część wróciła już do domów. Jednak większość nie ma dokąd wrócić, bo tam gdzie mieszkali, są teraz ruiny.

''

IAR, bk

Zobacz także

Zobacz także