"W ostatnim czasie Rosja znów prowadzi zmasowane ostrzały Ukrainy; może być to związane m.in. z tym, że siły rosyjskie "zgromadziły zapasy" pocisków po pewnej przerwie" - podaje w poniedziałek ukraiński serwis RBK-Ukraina, powołując się na eksperta ds. lotnictwa Wałerija Romanenkę.
Powrót do prowadzenia przez rosyjską armię zmasowanych ataków może być spowodowany tym, że "dawno nie było ostrzałów, a produkcja rakiet w Rosji trwa" - podkreśla ekspert.
"Może to też być związane z tym, że Rosjanie zwiększyli liczebność personelu, zaangażowanego w przygotowywanie rakiet do lotu" - dodaje.
Romanenko zwraca uwagę, że rosyjskie wojsko zmieniło też charakter zastosowania pocisków. Podczas gdy wcześniej siły rosyjskie po atakach na miasta mówiły: "sami jesteście winni", "to nie my" itd., to obecnie określają te ostrzały jako "uderzenia odwetowe" - zauważa ekspert.
Ukraina. 27 ataków z powietrza w ciągu ostatniej doby
Według raportu sztabu ukraińskich sił zbrojnych, ostatniej doby agresor przeprowadził 45 bombardowań i 27 ataków z powietrza. Z kolei ukraińska armia odparła 36 lądowych ataków wroga. Główne kierunki rosyjskiej ofensywy to Bachmut, Marjinka i Awdijiwka.
Okupacyjne wojska w nocy za pomocą rakiet ostrzelały też pięć razy Kramatorsk, Konstantynówkę i Pawłograd. Są ofiary śmiertelne i ranni wśród ludności cywilnej.
Lotnictwo Wojsk Obronnych Ukrainy wykonało 4 uderzenia na zgrupowania wojsk rosyjskich oraz zestrzeliło drona zwiadowczego. Z kolei jednostki sił rakietowych i artylerii uderzyły w zgrupowania wojsk rosyjskich, magazyn amunicji, pozycję artylerii oraz w centrum logistyczne Rosjan.
Ukraiński sztab informuje również, że agresor nadrabia straty w "sile żywej", werbując więźniów do armii. W ostatnim czasie do Grupy Wagnera przybyło około 400 byłych więźniów. Szykowane są również dalsze uzupełnienia rosyjskich oddziałów.
Czytaj także:
IAR/PAP/mc