Mahmud Badr poinformował o tym na konferencji w przededniu manifestacji, której uczestnicy mają żądać odejścia szefa państwa. Nie wyjaśnił, czy przeprowadzono niezależną kontrolę zebranych podpisów. Zwolennicy Mursiego kwestionują ich autentyczność.
Liczba podana przez Badra przewyższa liczbę głosów oddanych na Mursiego w wyborach prezydenckich w styczniu 2012 roku. Wówczas głosowało na niego nieco ponad 13,2 mln Egipcjan.
Stronnicy Mursiego uważają, że petycja nie jest ważna i tylko wybory mogą zadecydować o pozostaniu lub odejściu prezydenta. Mursi zapowiadał już, że chce sprawować swą funkcję do końca kadencji w czerwcu 2016 roku.
Przeciwnicy prezydenta żądają jego ustąpienia i rozpisania nowych wyborów, argumentując, że szef państwa i Bractwo Muzułmańskie, z którego się wywodzi, monopolizują władzę i nie rozwiązują najważniejszych problemów Egiptu.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
PAP, kk
