more_horiz
Wiadomości

Siatkarskie MŚ: powróćmy jak za dawnych lat. Siatkarze zdają egzamin w Szczecinie

Ostatnia aktualizacja: 04.09.2018 08:48
We wtorek i środę siatkarska reprezentacja Polski rozegra dwa towarzyskie mecze z Belgią w Netto Arenie Szczecin. Do tego miasta kadra wraca po 20 latach.
Siatkarze cieszą się ze zdobytego punktu podczas towarzyskiego meczu siatkarzy z reprezentacją Kamerunu
Siatkarze cieszą się ze zdobytego punktu podczas towarzyskiego meczu siatkarzy z reprezentacją Kamerunu Foto: PAP/Piotr Polak

Dla obu drużyn będzie to ostatni sprawdzian formy przed wylotem na mistrzostwa świata. - To będzie świetny poligon. Po Memoriale Wagnera na pewno jeszcze nie wszystkie rzeczy są jasne. Na pewno otrzymamy odpowiedzi na kilka pytań - powiedział Michał Mieszko Gogol, asystent trenera biało-czerwonych cytowany na stronie Polskiego Związku Piłki Siatkowej.

Zainteresowanie meczami siatkarskiej reprezentacji Polski w Szczecinie jest ogromne. Początkowo planowano jeden mecz i zamknięty sparing, ale zainteresowanie było tak duże, że PZPS i Miasto Szczecin podjęli decyzję o zorganizowaniu drugiego meczu, otwartego dla kibiców. 

Dla Szczecina mecz siatkarzy będzie dużym wydarzeniem. Przez 20 lat nie było w Szczecinie siatkówki na poziomie reprezentacyjnym. 

- Doskonale pamiętam jak 20 lat temu, tata zabrał mnie na mecz Polska - USA, który rozgrywany był jeszcze starym systemem. Mecz odbył się na małej hali, wtedy Wojewódzkiego Domu Sportu. Po obu stronach siatki grało, wtedy naprawdę kilka wielkich nazwisk siatkarskich. Trenerem był Ireneusz Mazur, Amerykanów prowadził Doug Beal. Polska wygrała 3:0. Myślę, że skoro 20 lat temu reprezentacja Polski pożegnała się ze Szczecinem takim wynikiem, to może teraz takim samym się przywita. Jednak należy pamiętać, że to mecz towarzyski, wynik nie będzie taki ważny – podkreśla Gogol.  

Mecze z Belgami będą okazją  żeby doszlifować pewne elementy gry, które szwankowały podczas XVI Memoriału Huberta Jerzego Wagnera. Polacy wygrali trzy mecze turnieju, ale zdaniem sztabu szkoleniowego zawodnicy nie grali idealnie. - To był niezły turniej, ale nie graliśmy dobrze przez cały Memoriał Wagnera. Myślę, że z meczu na mecz się rozkręcaliśmy. Może też tak będzie na mistrzostwach świata. Są drużyny, które są drużynami tak zwanymi turniejowymi. Cieszymy się, że ten proces pracy jaki objęliśmy i elementy nad którymi pracowaliśmy jest właściwy. Sądzę, że nasze słabości zostały dobrze zdiagnozowane. Rzeczywiście, począwszy od zagrywki, poprzez blok i obronę zrobiliśmy mały krok do przodu. Na zagrywce nawet więcej niż mały. Bardzo wierzę w to, że zagrywka będzie naszym sprzymierzeńcem, ponieważ nie ma nowoczesnej siatkówki bez zagrywki. Jeśli chcemy walczyć z najlepszymi na świecie, musimy dobrze zagrywać – mówi asystent trenera Heynena.

Memoriał pokazał także, że trener Vital Heynen uwielbia dokonywanie licznych zmian. Po turnieju eksperci stwierdzili, że reprezentacja Polski nie ma pierwszej szóstki.

- Powiedziałbym tak - na pewno droga na boisko jest otwarta dla wszystkich. Jednak myślę, że powoli zmierzamy w kierunku stabilizacji. Niektóre ogniwa pewnie będą mniej, a niektóre bardziej ruchome – dyplomatycznie wyjaśnia Gogol.

Polska swój pierwszy mecz na mistrzostwach świata rozegra 12 września. Jej rywalem będzie reprezentacja Kuby. Później biało-czerwoni zmierzą się także z Portoryko, Finlandią, Iranem i Bułgarią. Mundial startuje 9 września.

ah, PolskieRadio24.pl

Zobacz także

Zobacz także