more_horiz
Wiadomości

Polska-Irlandia. Jerzy Brzęczek pozostaje optymistą. "Nie spodziewałem się, że tak szybko nastąpią pozytywne zmiany"

Ostatnia aktualizacja: 12.09.2018 09:39
- Ten mecz i mecz w Lidze Narodów pokazały, że ta drużyna zaczęła dobrze funkcjonować. Nie spodziewałem się, że tak szybko nastąpią pozytywne zmiany – powiedział po zremisowanym 1:1 meczu z Irlandią trener polskiej reprezentacji Jerzy Brzęczek.
Audio
  • Obrońca Kamil Glik tak podsumował to spotkanie. (IAR)
  • Lewy obrońca Arkadiusz Reca, który rozegrał drugie spotkanie w biało-czerwonych barwach, nie był zadowolony ze swojej postawy. (IAR)
  • Selekcjoner polskiego zespołu Jerzy Brzęczek nie był zadowolony z gry swoich zawodników w pierwszej połowie. (IAR)
  • Obrońca Marcin Kamiński podkreśla, że po kiepskiej pierwszej połowie polski zespół spisał się dużo lepiej w drugiej, a dwa spotkania pod wodzą nowego selekcjonera dają powody do optymizmu. (IAR)
  • Klich, który rozegrał pierwsze dwa spotkania w kadrze od 4 lat, wie, że zespół musi wykonać jeszcze sporo pracy. (IAR)
  • Pomocnik Karol Linetty chwalił grę obronną Irlandczyków (IAR)
  • Dla 26-letniego pomocnika Damiana Kądziora był to debiut w biało-czerwonych barwach, choć już kilkukrotnie otrzymywał powołania. (IAR)
  • Kądzior podkreśla, że rywale postawili wysokie wymagania. (IAR)
Jerzy Brzęczek
Jerzy Brzęczek Foto: PAP/Jan Karwowski

Brzęczek na pomeczowej konferencji przyznał, że spodziewał się takiego spotkania. 

- Ten mecz się toczył tak, jak się spodziewałem. Na pewno w ataku pozycyjnym trudno grać podcięte podania za plecy obrońców. Było jasne, że nie będziemy mieli takich możliwości gry jak we Włoszech i nie będziemy mogli grać z kontry. Gdybyśmy wykorzystali dobrze rozegrany stały fragment w pierwszej połowie, to wynik mógł być inny. Później zbyt mało zrobiliśmy, aby zdobyć bramkę. Kiedy tylko przyspieszyliśmy, było ok. Za bardzo podchodziliśmy do pierwszej linii i brakowało zawodników, którzy mogliby przyspieszyć grę. Zwróciliśmy uwagę na to w przerwie. Druga połowa była bardzo ważna z punktu widzenia szkoleniowego – powiedział selekcjoner.


Brzęczek przyznał, że brakowało w jego zespole w drugiej linii zawodnika kreatywnego, którym po wejściu na boisko stał się Mateusz Klich. 

- Brakowało nam pomostu między atakiem a pomocą. Zawodnika kreatywnego. Takiego, jakim po wejściu na boisko był Mateusz Klich. To nie była łatwa sytuacja, kiedy przegrywaliśmy i kibice zniecierpliwieni zaczęli gwizdać. Ale nie straciliśmy głowy. Dla naszego rozwoju to, co się dzisiaj wydarzyło jest bardzo ważne. Była wiara i spokój do końca. Musimy na naszą grę patrzeć też przez pryzmat ustawienia przeciwnika i musimy wziąć pod uwagę, że nasi najlepsi zawodnicy w meczu z Włochami dzisiaj nie zagrali – dodał.


Podsumowując Brzęczek przyznał, że jest zadowolony z pierwszego zgrupowania z reprezentacją. 

- Na wnioski przyjdzie czas, ale dla mnie najważniejsze jest potwierdzenie tego, co myśleliśmy o tej drużynie. Mistrzostwa świata nie były prawdziwą twarzą tego zespołu. Ta drużyna już zaczęła dobrze funkcjonować i to nie tylko na treningu czy na boisku, ale też poza. Nie spodziewałem się, że tak szybko nastąpią tak pozytywne zmiany – zakończył.

pm

Zobacz także

Zobacz także