Klich wpisał się na listę strzelców w 72. minucie. W 77. wyrównał Albert Adomah, mimo że goście grali już w osłabieniu; chwilę wcześniej czerwoną kartkę dostał Anwar El-Ghazi.
W meczu nie zabrakło kontrowersji. Klich zdobył bramkę w momencie, gdy piłkarze Aston Villi żądali przerwania gry, gdyż jeden z nich leżał kontuzjowany. Rywale nie kryli pretensji do reprezentanta Polski, doszło nawet do przepychanek między zawodnikami. Z boiska został wyrzucony głośno protestujący El-Ghazi.
Gol Polaka został uznany, lecz menedżer Leeds Marcelo Bielsa nakazał swoim podopiecznym "oddać" rywalom bramkę. Co ciekawe, nie wszyscy gracze "Pawi" zgadzali się z opinią szkoleniowca. Vincent Janssen usiłował przeszkodzić Adomahowi w zdobyciu gola, jednak nie udało mu się tego dokonać.
Drużyna Leeds United (w niedzielnym spotkaniu na ławce rezerwowych był Mateusz Bogusz) wystąpi w barażach o awans do Premier League, nie ma już szans na bezpośrednią promocję.
W tabeli prowadzi Norwich City - 91 pkt, przed Sheffield United - 88 (oba kluby wywalczyły awans) i Leeds - 83.
pm, PAP