X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

El. Euro 2020: obiecujący napastnik, wielki obrońca. Reprezentacja żegna Piszczka

Ostatnia aktualizacja: 19.11.2019 09:30
We wtorkowym meczu ze Słowenią Łukasz Piszczek pożegna się z reprezentacją Polski. Przez ostatnią dekadę był podstawowym obrońcą kadry i człowiekiem, na którym praktycznie zawsze można było polegać.
Audio
  • W pierwszym meczu grupowym Euro 2008 z Niemcami selekcjoner Leo Beenhakker wpuścił go na boisko z ławki rezerwowych, co tak w Polskim Radiu relacjonował Andrzej Janisz (IAR)
  • Jego trafienie zapewniło kadrze Polski zwycięstwo w wygranym 2:1 spotkaniu z Czarnogórą w el. do MŚ w 2018 roku. Była 82. minuta... relacjonowali Andrzej Janisz i Michał Kołodziejczyk (IAR)
  • Jak przyznaje Piszczek, właśnie podczas mundialu chciał zakończyć karierę w drużynie narodowej (IAR)
  • 34-letni Piszczek ma ważny kontrakt z Borussią Dortmund do końca czerwca przyszłego roku, jednak jak podkreśla, chciałby go jeszcze przedłużyć o rok (IAR)
  • Łukasz Piszczek był gościem Andrzeja Janisza (Przy Muzyce O Sporcie/PR1)
Łukasz Piszczek
Łukasz PiszczekFoto: fotobroda / Shutterstock.com
  • Łukasz Piszczek pożegna się z kadrą i kibicami na PGE Narodowym
  • Prawy obrońca ma rozpocząć mecz w podstawowym składzie
  • Zawodnik Borussii Dortmund występował w reprezentacji Polski przez 11 lat

"Ciężka, ale racjonalna decyzja"

19 listopada Piszczek zanotuje swój 66. mecz w reprezentacji. Na tym jego licznik w biało-czerwonych barwach się zatrzyma. Decyzję o tym, że rozstaje się z kadrą, ogłosił w sierpniu 2018 roku.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Dzień dobry. W życiu czasami trzeba podejmować ciężkie, ale racjonalne decyzje. Po długich przemyśleniach ja taką podjąłem. Moja przygoda z reprezentacją dobiegła końca. 11 lat zawsze z dumą reprezentowałem Polskę w seniorskiej reprezentacji. Był to wyjątkowy czas. Będę go zawsze bardzo miło wspominał. Dziękuję przede wszystkim Kibicom za wsparcie, Trenerom: Leo Beenhakkerowi, Franciszkowi Smudzie, Waldemarowi Fornalikowi i Adamowi Nawałce dziękuję za zaufanie. Zawsze starałem się nauczyć od nich jak najwięcej, czerpać z ich doświadczenia i wiedzy. Dziękuję wszystkim osobom związanym z każdym sztabem szkoleniowym i moim kolegom z boiska, z którymi wspólnie miałem zaszczyt reprezentować Polskę w tych 65 meczach z orłem na piersi. Zostawię w swojej pamięci mecze, w których swoją grą dawaliśmy wszystkim Kibicom wiele radości. Trenerowi Jerzemu Brzęczkowi i naszej reprezentacji życzę przede wszystkim dużo sukcesów. 🇵🇱

Post udostępniony przez Łukasz Piszczek Official (@lukaszpiszczek_lp26)

"W życiu czasami trzeba podejmować ciężkie, ale racjonalne decyzje. Po długich przemyśleniach ja taką podjąłem. 11 lat zawsze z dumą reprezentowałem Polskę w seniorskiej reprezentacji. Był to wyjątkowy czas. Będę go zawsze bardzo miło wspominał" - napisał wówczas na swoim profilu na Facebooku.

Od pierwszego powołania Łukasza Piszczka minęło już ponad 12 lat. 3 lutego 2007 roku, wypożyczony z Herthy Berlin do Zagłębia Lubin napastnik dostał 29 minut w wygranym 4:0 towarzyskim starciu z Estonią. Szansę dał mu Leo Beenhakker.

21-letni wówczas zawodnik był jeszcze daleki od zaprezentowania się ze strony, z której poznaliśmy go w barwach Borussii Dortmund. Holenderski szkoleniowiec zabrał go na mistrzostwa Europy w 2008 roku - umożliwiła to kontuzja Jakuba Błaszczykowskiego, w miejsce którego został powołany. Jedyną szansą na pokazanie się szerszej publiczności było 25 minut w przegranym 0:2 spotkaniu z Niemcami.

Mentalność i ciężka praca

Z Polski wyjechał jako 19-latek, wypatrzony przez skautów klubu ze stolicy Niemiec. Droga do wielkiej piłki nie była jednak łatwa. Piszczek początkowo występował jako napastnik, zarówno w drużynach młodzieżowych, Zagłębia. Przez długi czas podobnie było w zespole Herthy.

Wszystko zmieniło przyjście Luciena Favre'a, którego można uznać za trenera mającego największy wpływ na karierę zawodnika. Szwajcar zdecydował się zmienić pozycję Polaka, z ataku cofnął go na prawą stronę defensywy. I okazało się to strzałem w dziesiątkę.

Sam Piszczek wielokrotnie powtarzał, że gdyby Favre nie wpadł na ten pomysł, nigdy nie znalazłby się w miejscu, w którym jest obecnie, a Ligę Mistrzów oglądałby w telewizji. Mówiąc krótko - Szwajcar zrezygnował z przeciętnego napastnika, a w jego miejsce stworzył świetnego prawego obrońcę. Zawodnika, który zwyciężał w Bundeslidze i rozegrał w niej 300 spotkań, sięgał po Puchar Niemiec, grał w finale Ligi Mistrzów i zapisał się w Galerii Sław klubu z Dortmundu.

To także ten szkoleniowiec doradzał piłkarzowi, by skorzystał z propozycji Borussii Dortmund, która chciała sprowadzić go do siebie w 2010 roku.

- To znakomity zawodnik o świetnej mentalności, gotowy do ciężkiej pracy - mówił o piłkarzu trener.

lewandowski baner euro
ELIMINACJE. EURO 2020

Do reprezentacji wrócił dopiero w 2010 roku, już jako prawy obrońca Borussii. I szybko stał się jednym z tych graczy, bez których trudno było sobie wyobrazić zestawienie biało-czerwonych. Piszczek miejsce w kadrze wywalczył sobie przed mistrzostwami Europy, które Polska organizowała razem z Ukrainą.

Rosły jego notowania w klubie i szybko stało się jasne, że biało-czerwoni po prostu nie mają drugiego gracza, który występowałby na tym poziomie. Prawdę mówiąc, nie było też wielkiego wyboru - pod nieobecność defensora Borussii najczęściej jego miejsce zajmowali nominalni stoperzy lub piłkarze, którym do klasy Piszczka brakowało sporo, jak choćby Grzegorz Wojtkowiak czy Marcin Kowalczyk.

Pierwszego gola w kadrze zdobył w meczu przeciwko Ukrainie w eliminacjach do mistrzostw świata w Brazylii. W sumie do siatki trafił trzy razy - po jednej bramce dołożył w spotkaniach z San Marino i Czarnogórą. Łatwo wskazać, która z tych bramek była najważniejsza i zarazem najładniejsza.

Wyświetl ten post na Instagramie.

💯🇵🇱

Post udostępniony przez Łukasz Piszczek Official (@lukaszpiszczek_lp26)

"Dawałem z siebie maksa"

Najlepszy czas dla zawodnika nastąpił za kadencji Adama Nawałki, kiedy to cała kadra odrodziła się po chudych latach. Piszczek był jednym z tych, od których selekcjoner rozpoczynał ustalanie wyjściowego składu, niepodzielnie rządził na prawej flance. Choć stracił dużo czasu przez kontuzję biodra, po której długo dochodził do siebie, po powrocie spisywał się w koszulce z orłem na piersi znakomicie.

Przyczynił się do awansu biało-czerwonych na Euro 2016 i zanotował tam bardzo udany turniej. W eliminacjach do mistrzostw świata w Rosji znów był pewniakiem. Po raz ostatni zagrał w reprezentacji na mistrzostwach świata w Rosji. Rozegrał całe spotkanie w meczu z Kolumbią.

Na pewno nie będzie mógł dobrze wspominać tej imprezy, z której Polacy odpadli już w fazie grupowej po dwóch porażkach - 0:2 z Senegalem i 0:3 z Kolumbią. Jedyne zwycięstwo odnieśli nad Japonią.

Bez wątpienia było to smutne pożegnanie. Jerzy Brzęczek przyznał, że to właśnie prawy obrońca, który w Rosji musiał występować na środku defensywy, najbardziej przeżył mundialową kompromitację w Rosji.

- Kiedy zaczynaliśmy eliminacje do mistrzostw świata, już wiedziałem, że będą to moje ostatnie eliminacje. Podjąłem decyzję, że jeśli uda nam się awansować, to mistrzostwa świata będą moim ostatnim turniejem. To, że nie udało się nam tam dobrze zaprezentować, było dla mnie przykre - mówił piłkarz. 

Piszczek był jednym z tych, którzy stanowili trzon reprezentacji Adama Nawałki, a do tego był bardzo ceniony przez kolegów z reprezentacji, którzy doceniali jego wpływ zarówno na boisku, jak i poza nim. Do tego można traktować go jako piłkarza, który dla młodszego pokolenia może być stawiany jako wzór. We wtorek po raz ostatni zobaczymy w biało-czerwonych barwach jednego z najlepszych prawych obrońców, którzy grali w kadrze Polski.

Chciałoby się coś wygrać z reprezentacją, ale piłka reprezentacyjna jest bardzo specyficzna i nie jest o to tak łatwo jak w piłce klubowej. Mimo to przez 11 lat zawsze chętnie przyjeżdżałem na kadrę i dawałem z siebie maksa. Mistrzostwa Europy z 2016 roku na długo zostaną w mojej pamięci - mówił w rozmowie z Andrzejem Janiszem. 

Bez wątpienia możemy stawiać Piszczka razem z Antonim Szymanowskim czy Markiem Dziubą. W niedawnym plebiscycie PZPN, w którym internauci wskazywali najlepszych kadrowiczów ostatniego stulecia, nazwisko Piszczka było jednym z tych, które pojawiały się najczęściej. I nie stało się tak bez przyczyny.

Spotkanie ze Słowenią odbędzie się we wtorek na PGE Narodowym. Początek meczu o 20:45. Na relacje zapraszamy do radiowej Jedynki oraz na stronę portalu PolskieRadio24.pl

>>> TERMINARZ I TABELA GRUPY G EL. EURO 2020 

ps

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

El. Euro 2020. Mocne słowa Jerzego Brzęczka: Oblakowi zabrakło pokory

Ostatnia aktualizacja: 18.11.2019 17:14
Na konferencji prasowej przed meczem Polska - Słowenia, Jerzy Brzęczek zapowiedział kilka zmian w składzie. Zapewnił też o pełnym skupieniu w zespole i odniósł się do słów Jana Oblaka po pierwszym starciu obu reprezentacji.
rozwiń zwiń