Kamil Stoch odniósł trzecie z rzędu zwycięstwo w konkursie PŚ w sezonie. Triumfator Turnieju Czterech Skoczni zwyciężył w konkursie po raz 39 i wyrównał rekord należący dotychczas do Adama Małysza.
PŚ w skokach. Małysz: mamy chyba najmocniejszy zespół w historii
Trzecie miejsce w Titisee-Neustadt zajął Piotr Żyła (270,8 pkt.). Drugi był Norweg Halvor Egner Granerud (277,6 pkt.).
Tradycyjnie podczas dekoracji najlepszych zawodników odgrywany jest hymn państwa, z którego pochodzi zwycięzca konkursu. Tym razem zrobiono wyjątek i Kamil Stoch nie usłyszał słów Mazurka Dąbrowskiego.
"Z brakiem polskiego hymnu w Titisee to grubsza sprawa. Najprawdopodobniej organizatorzy zapomnieli go... przygotować. Faktycznie, zwycięstwo Polaka w PŚ to sensacja niczym Koreańczyk na podium" - napisał na Twitterze dziennikarz TVP Sport Filip Czyszanowski.
SERWIS SPECJALNY - PŚ W SKOKACH NARCIARSKICH 2020/2021
- Jutro zaśpiewamy hymn - tak całą sytuację skomentował Kamil Stoch, odnosząc się do niedzielnych zawodów. Natomiast na swoim profilu na Instagramie wstawił słowa polskiego hymnu.
instragram/kamilstochofficial
Po sobotnim konkursie na Hochfirstschanze, Polacy umocnili się na prowadzeniu w Pucharze Narodów z dorobkiem 2286 pkt. Druga jest drużyna Norwegii - 2144, a trzecia Niemiec - 1933.
Niedzielny konkurs w Titisee-Neustadt rozpocznie się o 16.30. Godzinę wcześniej zaplanowana jest seria próbna.
Czytaj także:
IAR, PAP, TVP, paw/