Znany z występów m.in. w Stuttgarcie, HSV i Schalke Aogo bardzo wcześnie zakończył karierę piłkarską i związał się z mediami. 34-letni Niemiec z nigeryjskimi korzeniami szybko związał się z mediami - w ub. roku został ekspertem telewizji Sky Germany.
Właśnie na antenie tej stacji komentował wydarzenia z półfinałowego meczu Manchester City - PSG. Podczas spotkania Aogo otrzymał wiadomość od Jensa Lehmanna, która miała trafić do kogoś innego. "Czy Dennis jest ekspertem, aby wypełnić odpowiedni limit czarnoskórych? - zapytał były golkiper Arsenalu.
Rozzłoszczony Aogo upublicznił treść wiadomości na swoim Instagramie dodając do niej krótki komentarz. "Mówisz poważnie? Ta wiadomość chyba nie miała trafić do mnie" - zapytał retorycznie.
Na Lehmanna błyskawicznie wylała się fala krytyki. Hertha Berlin poinformowała, że 51-latek stracił miejsce w radzie nadzorczej klubu. Stołeczny zespół potępił jego zachowanie. Były golkiper reprezentacji Niemiec odniósł się do sprawy na Twitterze.
"Rozmawiałem już z Dennisem przez telefon i poprosiłem, żeby mi wybaczył, jeśli odczytał moją wiadomość jako brak szacunku. Chciałem powiedzieć, że zwiększa limit, bo jest bardzo kompetentny i ma świetną prezencję" - tłumaczył się Lehmann.
Skandal obyczajowy to ostatnie, czego teraz potrzebuje Hertha Berlin. Zespół Krzysztofa Piątka znajduje się obecnie w strefie spadkowej Bundesligi - "Stara Dama" ma 3 punkty straty do bezpiecznego miejsca w tabeli. Stołeczna ekipa rozegrała jednak o 2 mecze mniej niż ich rywale w walce o utrzymanie.
Czytaj także:
bg