Adam Kownacki (20-2, 15 KO) przegrał na ostatniej gali w Las Vegas w rewanżu z Robertem Heleniusem (31-3, 20 KO) i wydawałoby się, że stracił już jakiekolwiek szanse na marzenia o mistrzostwie świata. Dla Polaka była to dotkliwa porażka, gdyż nabawił się poważnej kontuzji - złamał kość oczodołu.
W marcu 2020 roku Kownacki skrzyżował już rękawice z Finem podczas gali w Nowym Jorku. Wtedy przegrał w czwartej rundzie, ale prezentował się zdecydowanie lepiej niż podczas starcia w stanie Nevada.
Teraz polski pięściarz podzielił się swoimi spostrzeżeniami co do dalszej kariery w boksie.
- W wieku 32 lat jestem na rozdrożu mojej kariery, ostatnie dwa lata były pełne emocji. Od najradośniejszej, bo urodziło mi się dwóch synów, do najbardziej bolesnej przegranej. Do zobaczenia w 2022 roku - napisał popularny "Babyface".
Czytaj także:
red/FB