Porażka z Wisłą Płock zepchnęła warszawian na ostatnie miejsce w tabeli Ekstraklasy, co dla ubiegłorocznych mistrzów musi być sporym szokiem. Ciśnienia związanego ze sportową zapaścią klubu nie wytrzymali niektórzy "kibice" Legii, którzy napadli na zawodników swojego klubu.
- Na podstawie relacji kierowcy autobusu wiem, że stało się to na dojeździe do skrętu do Legia Training Center. Z okolicznych pól i rowów wyszła grupa osób, która zatrzymała autokar - opowiada Paśniewski w rozmowie z portalem WP SportoweFakty.
Kierownik drużyny nie był naocznym świadkiem incydentu, ponieważ wraz z innymi członkami sztabu szkoleniowego jechał busem, a nie autokarem, na który zorganizowano zasadzkę.
- Z wiedzy, jaką posiadam, parę osób weszło do środka. Pojawiły się bluzgi oraz groźby słowne. W głowę zostali trafieni Mahir Emreli i Luquinhas. Wszystko działo się bardzo szybko, chwilę po tym napastników rozproszyła policja - opisuje.
Jak informuje TVP Sport, w przypadku Azera obrażenia są na tyle poważne, że Emreli najbliższe dwa dni musi spędzić w łóżku i na jakiś czas zrezygnować z wysiłku fizycznego. Brazylijczyk również miał sporego pecha.
- Luquinhas dostał dosyć poważnie, był przerażony. Emreli, za namową brata, udał się na rutynowe badania - relacjonuje Paśniewski.
Nad koszmarną atmosferą w szatni i wokół klubu będzie próbował zapanować Aleksandar Vuković, który w poniedziałek został ogłoszony nowym szkoleniowcem "Wojskowych". Poprzednio tę funkcję pełnił Marek Gołębiewski, ale po meczu z Wisłą Płock podał się do dymisji. 41-letni trener poprowadził Legię w zaledwie 11 meczach - aż 8 z nich przegrał, a pozostałe 3 wygrał.
Serb ma już doświadczenie w roli trenera "Wojskowych". Popularny "Vuko" prowadził klub z Łazienkowskiej w latach 2019-2020 i sięgnął z nim po tytuł mistrza Polski. Wcześniej, jeszcze jako piłkarz Legii, zdobył dwa mistrzostwa i dwa puchary Polski.
Czytaj także:
bg