X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Australian Open: Novak Djoković nie mówi prawdy? Test na COVID-19 mógł być zmanipulowany

Ostatnia aktualizacja: 12.01.2022 20:19
Test, który wykazał zakażenie koronawirusem Novaka Djokovicia, mógł być zmanipulowany - zasugerował "Der Spiegel". Lider światowego rankingu przyleciał do Melbourne na turniej Australian Open, ale tamtejszy rząd wciąż rozważa jego deportację.
Test, wskazujący na zakażenie koronawirusem serbskiego tenisisty Novaka Djokovica, mógł być zmanipulowany - zasugerował Der Spiegel
Test, wskazujący na zakażenie koronawirusem serbskiego tenisisty Novaka Djokovica, mógł być zmanipulowany - zasugerował "Der Spiegel"Foto: PAP/EPA/JAMES ROSS

Kiedy wykonano test?

Jak poinformował niemiecki magazyn, powołując się na kod QR testu, który dał wynik negatywny, został on wykonany prawdopodobnie nie 16 grudnia - jak twierdził Djoković - ale 10 dni później.

- Dane cyfrowe sugerują, że wyniki testu wcale nie pochodzą z 16 grudnia. Pokazują godzinę 14.21 czasu serbskiego z 26 grudnia – podał magazyn.

"Der Spiegel" wyjaśnił, że wyniki testów można wydrukować wraz z godziną i datą już po kilku minutach po badaniu, ale istnieje możliwość ich wydrukowania później i wtedy na dokumencie znajdują się dane z chwili pobrania z serwera. Magazyn ujawnił, że wspomniany test w serbskiej bazie danych jest oznaczony numerem 7371999, czyli o około 50 tys. wyższym niż drugi test z 22 grudnia, którym serbski tenisista udowodnił, że już się wyleczył z COVID-19, uzyskując rezultat negatywny i jako ozdrowieniec mógł polecieć do Australii na zawody.

Innym podejrzanym faktem, na który natknęli się reporterzy magazynu, jest to, że analizowany test rzekomo z 16 grudnia dał o godz. 13.19 wynik negatywny, a po ponownym sprawdzeniu godzinę później był pozytywny.

"Ludzki błąd"

W sprawie Djokovicia pojawiły się w środę nowe wątpliwości. Serb przyznał, że "ludzki błąd" był przyczyną pomyłki popełnionej w jego australijskich dokumentach wjazdowych, co naruszyło surowe przepisy kraju dotyczące zgłaszania niedawnych podróży.

W ostatnich 14 dniach przed podróżą do Australii Djoković miał przebywać wyłącznie w ojczyźnie, jednak zdjęcia i nagrania wideo w mediach społecznościowych wskazują, że mógł być w Hiszpanii.

W środę Djoković powiedział, że jego deklaracja podróży została wypełniona przez jego team, który popełnił "błąd administracyjny". Jak wytłumaczył, zaznaczono w rubryce odpowiedź "nie" na pytanie, czy podróżował gdzie indziej w ciągu 14 dni przed przybyciem do Australii.

"To ludzki błąd i na pewno nie był celowy" – oświadczył tenisista na Instagramie.

"Żyjemy w trudnych czasach globalnej pandemii i czasami te błędy mogą się pojawić" - dodał.

Oświadczenie pojawiło się w czasie, gdy australijski minister ds. imigracji Alex Hawke wciąż zastanawia się, czy anulować wizę światowego tenisisty numer jeden. Podanie w formularzu fałszywych lub wprowadzających w błąd informacji jest przestępstwem, za które grozi kara do 12 miesięcy więzienia oraz grzywna i może prowadzić do unieważnienia wizy.

Pokora kluczem do sukcesu

Djoković poinformował, że jego prawnicy przekazali w środę rządowi australijskiemu dodatkowe informacje.

Jak oświadczył rzecznik Hawke'a, rozpatrzenie sprawy serbskiego tenisisty zostanie przedłużone w celu oceny nowych informacji.

Przy okazji Djoković przeprosił również za udział w wywiadzie i sesji zdjęciowej dla "L'Equipe" 18 grudnia, czyli dzień po tym, jak przyznał, że dowiedział się o swoim pozytywnym wyniku testu na COVID-19.

- Poszedłem do domu po wywiadzie, aby odizolować się na wymagany okres. Po namyśle przyznaję, że był to błąd - powinienem był przełożyć to zobowiązanie – powiedział.

Djoković zaprzeczył doniesieniom mediów, jakoby wiedział również o swoim zakażeniu, gdy dzień wcześniej wziął udział w imprezie tenisowej w Belgradzie, aby wręczać nagrody dzieciom.

- Byłem bezobjawowy i czułem się dobrze, a powiadomienie o pozytywnym wyniku PCR otrzymałem dopiero po tym wydarzeniu – powiedział i dodał, że szybki test antygenowy wykonany przed zdarzeniem dał wynik ujemny.

Djoković nie został dotychczas zaszczepiony na COVID-19 i tym samym nie spełnił wymogu organizatorów imprezy. Został zwolniony z tego obowiązku z powodów medycznych, jednak po przylocie do Australii był przetrzymywany przez kilka dni w areszcie imigracyjnym w Melbourne. Jego wiza została anulowana przez funkcjonariuszy straży granicznej, którzy zakwestionowali zwolnienie lekarskie Serba z obowiązku zaszczepienia.

Został zwolniony w poniedziałek. Sędzia uchylił decyzję, twierdząc, że anulowanie wizy było "nieuzasadnione", ponieważ zawodnikowi nie dano czasu na konsultacje z prawnikami i urzędnikami tenisowymi po przylocie.

Rywalizacja w zasadniczej części Australian Open rusza w poniedziałek. Djoković triumfował w tym turnieju rekordowe dziewięć razy.

Czytaj także:

Czytaj także

Australian Open: Novak Djoković wywołał zamieszanie. Rząd zastanawia się, co robić

Ostatnia aktualizacja: 10.01.2022 13:20
Serbski tenisista Novak Djoković trenuje, ale wciąż nie ma jasnej decyzji w sprawie jego udziału w turnieju Australian Open. Sędzia Anthony Kelly uznał decyzję o cofnięciu jego wizy za "nierozsądną". Prawnicy australijskiego rządu wciąż mają prawo zdecydować o deportacji tenisisty.
rozwiń zwiń