more_horiz
Wiadomości

Puchar Polski: Arka Gdynia - Raków Częstochowa. Podopieczni Papszuna wykonali zadanie i meldują się w półinale

Ostatnia aktualizacja: 01.03.2022 23:12
Piłkarze Rakowa Częstochowa pozostali w grze o Puchar Polski. Podopieczni trenera Marka Papszuna pewnie pokonali w Gdyni występującą w pierwszej lidze Arkę 2:0 i wywalczyli awans do półfinału.
Raków Częstochowa jest drugim półfinalistą Pucharu Polski
Raków Częstochowa jest drugim półfinalistą Pucharu PolskiFoto: PAP/Adam Warżawa

Arka i Raków zmierzyły się 2 maja w Lublinie w finałowym spotkaniu poprzedniej edycji PP. Gdynianie po trafieniu Mateusza Żebrowskiego prowadzili w 57. minucie 1:0, ale gole Ivi Lopeza w 81. i Davida Tijanica w 89. minucie sprawiły, że to trofeum zdobyła ekipa z Ekstraklasy.

Obie drużyny przystąpiły do wtorkowego spotkania ofensywnie nastawione. Niewiele brakowało, aby już w 3. minucie gapiostwo golkipera przyjezdnych Kacpra Trelowskiego wykorzystał Karol Czubak. Z kolei 180 sekund później Lopez efektownie uderzył z dystansu, jednak Kacper Krzepisz nie dał się zaskoczyć.

W 20. minucie częstochowianie objęli prowadzenie. Po centrze z rzutu wolnego z prawej strony Lopeza stojący przy bliższym słupku Sebastian Musiolik skierował piłkę głową do siatki. Do końca pierwszej połowy optyczną przewagę mieli zawodnicy Rakowa, ale nie zdołali powiększyć prowadzenia.

Znakomitą szansę do podwyższenia wyniku w 52. minucie, po stracie Martina Dobrotki i podaniu Mateusza Wdowiaka, zmarnował Lopez. Hiszpan technicznym strzałem próbował pokonać golkipera rywali, jednak ostatecznie posłał piłką obok bramki.

Większą precyzją wykazał się w 65. minucie wprowadzony 10 minut wcześniej na boisko Vladislavs Gutkovskis, który po błędzie Gordana Bunozy znalazł się sam przed Krzepiszem i popisał precyzyjnym uderzeniem w tzw. długi róg.

Gospodarze, którzy dość niemrawo i zachowawczo rozpoczęli drugą połowę, dopiero w 72. minucie poważniej zagrozili bramce gości, jednak Hubert Adamczyk trafił w boczną siatkę. W rewanżu po dośrodkowaniu Patryka Kuna Gutkovskis główkował obok słupka.

Wydaje się również, że przy stanie 0:1 trener Arki Ryszard Tarasiewicz nie podjął ryzyka i niepotrzebnie zwlekał ze zmianami, bowiem pierwszej dokonał dopiero w 76. minucie. Poza tym była ona wymuszona kontuzją Olafa Kobackiego.

W końcówce spotkania piłkarze specjalnie nie forsowali tempa i sprawiali wrażenia jakby czekali na końcowy gwizdek. A po nim z zasłużonego awansu do półfinału cieszyli się obrońcy trofeum. 

Ćwierćfinał piłkarskiego Pucharu Polski:

Arka Gdynia – Raków Częstochowa 0:2 (0:1). Awans: Raków

Bramki: 0:1 Sebastian Musiolik (20-głową), 0:2 Vladislavs Gutkovskis (65).

Żółte kartki: Arka – Michał Marcjanik, Sebastian Milewski, Christian Aleman, Martin Dobrotka; Raków – Patryk Kun, Deian Sorescu, Igor Sapała

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz). Widzów: 4820

Arka Gdynia: Kacper Krzepisz – Michał Marcjanik, Gordan Bunoza, Martin Dobrotka – Mateusz Stępień, Adam Deja, Sebastian Milewski (87. Michał Bednarski), Olaf Kobacki (76. Artur Siemaszko) – Christian Aleman, Karol Czubak (90. Mateusz Kuzimski), Hubert Adamczyk

Raków Częstochowa: Kacper Trelowski - Fran Tudor, Andrzej Niewulis, Zoran Arsenic - Deian Sorescu, (67. Tomas Petrasek), Szymon Czyż, Igor Sapała, Patryk Kun - Fabio Sturgeon (46. Mateusz Wdowiak), Sebastian Musiolik (55. Vladislavs Gutkovskis), Ivi Lopez (88. Wiktor Długosz)

Czytaj także:

Zobacz także

Zobacz także