more_horiz
Wiadomości

UFC: Nowy mistrz rozdaje karty. Jiri Prochazka vs Jan Błachowicz na gali w Europie?

Ostatnia aktualizacja: 13.06.2022 10:43
W walce wieczoru UFC 275 Jiri Prochazka w pięknym stylu pokonał Glovera Teixeirę i został nowym mistrzem wagi półciężkiej. Na gali w Singapurze, był też Jan Błachowicz by zająć pierwsze miejsce w kolejce do starcia o pas. Jak na podchody "Cieszyńskiego Księcia" zapatruje się Czech?
Jiri Prochazka po kapitalnej walce pokonał Glovera Teixierę i został mistrzem UFC wagi półciężkiej. Teraz może przebierać w przeciwnikach. Czy da szansę Janowi Błachowiczowi?
Jiri Prochazka po kapitalnej walce pokonał Glovera Teixierę i został mistrzem UFC wagi półciężkiej. Teraz może przebierać w przeciwnikach. Czy da szansę Janowi Błachowiczowi?Foto: screen/Facebook - Jiri"BJP" Prochazka

Mistrzowski pocałunek

To - przynajmniej na razie - mocny kandydat do tytułu walki roku. Jiri Prochazka i Glover Teixeira na UFC 275 dali pokaz umiejętności i hartu ducha fundując fanom niezapomniane widowisko. Wygrał Czech i teraz może rozdawać karty jako nowy mistrz wagi półciężkiej. W kolejce do pasa ustawił się już m.in. Jan Błachowicz.

Polak z perspektywy pierwszych rzędów najpierw kibicował Joannie Jędrzejczyk, a potem oglądał mistrzowską wiktorię Prochazki. Gdy Czech opuszczał oktagon zaczepił go proponując siebie jako rywala w pierwszej obronie pasa.

– Był trochę przyjacielski i po walce trochę agresywny. Gdy powiedziałem mu, że dobra, ok, jesteś następny, zrobił się agresywny, bo zobaczył kamery. Wydaje mi się, że trochę starał się prężyć muskuły - tak to spotkanie zapamiętał Jiri.

Wysłał także Polakowi pocałunek i powiedział "I love You". Najważniejsze jednak jest potwierdzenie - Jan jest następny. Prochazka powtórzył je także chwile wcześniej przed kamerami mówiąc wprost, że chce teraz walki z Janem. Najlepiej na gali w Europie.

"Największa walka w historii Europy"

Pisaliśmy wczoraj, że wobec niebotycznego poziomu starcia na szczycie wagi półciężkiej rewanż wydaje się obowiązkowy. Po jasnej - i to dwukrotnej - deklaracji nowego mistrza znacznie wzrastają jednak szanse Jana Błachowicza.

"Cieszyński Książę" w mediach społecznościowych proponuje "największą walkę w historii Europy". Nasz sąsiad z południa wydaje się być zainteresowany, ale co na to UFC?

Tego jeszcze dokładnie nie wiadomo, ale polsko-czeski pojedynek byłby doskonałym zwieńczeniem jednej z planowanych europejskich gal. Najbliższa już w lipcu w Londynie, ale ze zrozumiałych względów ten termin odpada. Czech musi wylizać rany, do pierwszej obrony pasa stanie zapewne najwcześniej jesienią. To z kolei zwiększa szansę na takie zestawienie w Polsce.

Gliwice blisko Czecha

Największa federacja MMA na świecie już od jakiegoś czasu planuję organizację trzeciej w historii gali w naszym kraju.

– Wiem to od pół roku. Dla mnie to jest dziwne, bo już powinno się coś dziać. Oczywiście, UFC mi nie chce powiedzieć, ale ja wiem to ze swoich kontaktów – tak skomentowała to Joanna Jędrzejczyk jeszcze przed walką z Weili Zhang.

Jeszcze bardziej rąbka tajemnicy uchylił Łukasz Zaborowski – manager, a także od niedawna mąż Karoliny Kowalkiewicz:

– Z tego, co słyszałem, to ta gala się odbędzie. Aktualnie w grze są dwie lokalizacje. Myślę, że jeśli Joanna wygra walkę z Weili Zhang i będzie walczyła o pas, to Stadion Narodowy jest do wzięcia.

Jak już wiemy - niestety Polka uległa Chince, ale nadal w grę wchodzą dwie lokalizacje nad Wisłą - Gdańsk i Gliwice. Z tego drugiego miasta całkiem blisko do Czech, a dwóch europejskich mistrzów - były i obecny z pewnością zapewniłoby wydarzeniu należyta oprawę i oglądalność.

Błachowicz nie poczeka na swoją kolej?

Błachowicz nie jest oczywiście jedynym, który zabiega o względy Prochazki. Ponoć prezydent UFC - Dana White - obiecał już mistrzowską szansę zwycięzcy zaplanowanego na 31 lipca pojedynku między sklasyfikowanymi na miejscu 4 i 5 w wadze półciężkiej Magomedem Ankalaevem i Anthonym Smithem. Drugi z nich wspominał o tym kilkukrotnie, zaś pierwszy wystąpił nawet z jasnym apelem do Błachowicza:

- Zaczekaj na swoją kolej - napisał Rosjanin.

Obietnice i apele to jedno. Nie od dziś wiadomo jednak, że w UFC wszystko musi się spinać głównie promocyjnie i finansowo. To i jasna deklaracja Prochazki, który chce walki z Polakiem, sprawiają, że na dziś to Błachowicz jest faworytem do miana pretendenta numer 1.

A zatem jesienią, w Polsce Prochazka - Błachowicz o pas mistrzowski UFC wagi półciężkiej? Całkiem możliwe. Byłoby to największe wydarzenie o globalnym zasięgu w dziejach nadwiślańskiego MMA.


Czytaj także:


MK



Zobacz także

Zobacz także