Duszyński poinformował o urazie za pośrednictwem mediów społecznościowych. "Sport po raz kolejny okazał się nieprzewidywalny... Niestety, ale nie zobaczycie mnie podczas zbliżających się Mistrzostwach Europy w Monachium. Kilka dni temu w trakcie treningu naciągnąłem mięsień półścięgnisty. Czasu którego pozostało do startu na ME jest zbyt mało, abym zdołał uporać się z taką kontuzją. Podobno z kryzysów i porażek można wyciągnąć najważniejsze lekcje i tak będę starał się zrobić" - czytamy.
Mistrz z Tokio zwrócił się również do swoich kolegów z reprezentacji. "Trzymam kciuki za całą reprezentację, szczególnie za sztafetę 4x400m mężczyzn. Dajcie czadu!" - napisał.
27-latek najlepsze wyniki w karierze osiągał w 2021 roku. Został mistrzem olimpijskim w Tokio w rywalizacji sztafet mieszanych 4x400 metrów.
W tym roku jego najważniejszym startem były mistrzostwa świata w Eugene. Tam, wraz z Justyną Święty-Ersetic, Natalią Kaczmarek i Karolem Zalewskim z czasem 3.12,31 zajęli czwarte miejsce. Do podium zabrakło im ponad dwóch sekund.

Czytaj także:
bg