Iga Świątek odbije się po porażkach? Matkowski mówi jasno: "era Świątek" wciąż trwa
Były tenisista Marcin Matkowski uważa, że dopiero występy na kortach ziemnych pokażą prawdziwą dyspozycję Igi Świątek. - To dla niej najważniejsza część sezonu - zaznaczył były znakomity deblista.
2025-03-30, 11:16
Polska wiceliderka światowego rankingu ma za sobą nie do końca udany początek sezonu, w trakcie którego po raz pierwszy od pięciu lat nie wygrała żadnego turnieju.
Nie ma tragedii?
Na kortach twardych na antypodach, Bliskim Wschodzie i w USA rozegrała wiele dobrych i zwycięskich meczów, ale po każdym starcie pozostawał niedosyt. Głośniej było o słabszym serwisie, dużej liczbie niewymuszonych błędów i porażkach, z których prawdopodobnie najbardziej bolesna była ostatnia - w ćwierćfinale w Miami z 19-letnią Alexandrą Ealą, która do tej pory zajmowała 140. pozycję w światowym rankingu.
Pojawiło się też sporo opinii, które dotyczą współpracy Świątek z trenerem Wimem Fissettem - wiele osób nie uważa jej za udaną i zapowiada, że niedługo Polka może rozstać się ze szkoleniowcem.
REKLAMA
- Oczywiście, ta porażka była niespodzianką. Jednak Filipinka zagrała w Miami bardzo dobry turniej. Wcześniej pokonała kilka rozstawionych zawodniczek, m.in. Jelenę Ostapenko i przede wszystkim Madison Keys. To dodało jej pewności siebie. Takie zwycięstwa napędzają. Z Igą zagrała bardzo dobry tenis. Wyszła na mecz bez obciążeń. Grała płaskimi uderzeniami. Wielkie ukłony dla niej za to zwycięstwo. Ale na pewno nie robiłbym z tej przegranej Igi jakiejś tragedii. "Era Świątek" się nie skończyła. Wraz z Aryną Sabalenką Polka jest niezmiennie w TOP2 światowego tenisa – skomentował Matkowski.
Polka będzie ratować sezon
W kwietniu, po krótkiej przerwie, tenisowy tour przeniesie się do Europy i rozpocznie się dwumiesięczny cykl najważniejszych zawodów na kortach ziemnych.
- To, jak Świątek zagra w najbliższych tygodniach będzie tak naprawdę papierkiem lakmusowym jej dyspozycji i umiejętności. Korty ziemne są jej naturalnym środowiskiem i pokażą jej prawdziwą dyspozycję. Jeśli ponownie wygra turnieje WTA1000 w Madrycie i Rzymie, a potem paryski French Open, to zapomnimy o porażkach z początku sezonu. Iga zresztą zawsze powtarza, że najważniejszym jej turniejem w sezonie jest Roland Garros. Jeśli tam znowu będzie najlepsza, to "wygra" sezon – uważa Matkowski.
REKLAMA
- Zejdźmy na ziemię. Już nie zdarzy się taka sytuacja, jak dwa lata temu, gdy Iga wygrała 37 meczów z rzędu. To była absolutnie kosmiczna forma. Tyle, że od tego czasu "podrosła" jej najpoważniejsza rywalka, Sabalenka, która znacznie poprawiła swoją grę. Przybyło kilka kolejnych młodych zawodniczek, jak choćby Mirra Andriejewa. Poza tym kilka rywalek z czołówki ma już za sobą wygrane z Igą i wychodząc przeciw niej na kort nie czują już takiej presji. Dlatego Polce gra się teraz trudniej - dodał były zawodnik, nawiązując do najbliższych występów.
- Ale uważam, że w najbliższych tygodniach będziemy cieszyć się z sukcesów Igi - podsumował rekordzista pod względem liczby rozegranych meczów w reprezentacyjnych barwach w Pucharze Davisa.
- Zmiana trenera nieunikniona? "To już końcówka współpracy Fisette'a ze Świątek"
- Sensacja w Miami! Iga Świątek przegrała ze 140. rakietą rankingu
- Wielkie nerwy w sztabie Igi Świątek. "Posłuchaj się chociaż raz"
Źródło: PAP/ps
REKLAMA