Linda Klimovicova zachwyciła polskich kibiców. 21-latka wskazała swoje dwa cele

Debiutująca w Australian Open Linda Klimovicova, która w poniedziałek awansowała do drugiej rundy turnieju, nie miała wątpliwości co do tego, kto jest jej tenisową idolką. Igę Świątek traktuje jako wzór i zamierza się na niej wzorować. Ma jednak jeszcze jeden cel, który chce wkrótce osiagnąć.

2026-01-19, 21:22

Linda Klimovicova zachwyciła polskich kibiców. 21-latka wskazała swoje dwa cele
Linda Klimovicova. Foto: Rex Features/East News

Czytaj także:

Klimovicova chce być jak Świątek

Urodzona w czeskim Ołomuńcu Klimovicova pokazała się z bardzo dobrej strony podczas swojego debiutu w turnieju wielkoszlemowym. Oficjalnie biało-czerwone barwy reprezentuje od początku sezonu 2025, lecz wiele wskazuje na to, że może przebojem podbić serca polskich kibiców.

W listopadzie zagrała w naszej kadrze w meczu Billie Jean King Cup z Rumunią. W Gorzowie Wielkopolskim miała wówczas okazję z bliska przyjrzeć się Idze Świątek. Nie miała większych oporów przed tym, by przyznać, że sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa jest jej tenisową idolką.

- Chciałabym grać jak Iga. Wiem, że to nie jest oryginalne, bo prawie każda zawodniczka pewnie by chciała. Jest wielką mistrzynią - powiedziała. Od poniedziałku coś ją ze Świątek łączy. 24-letnia obecnie wiceliderka światowego rankingu także swoje pierwsze zwycięstwo w Wielkim Szlemie odniosła w Melbourne. Miało to miejsce w 2019 roku. Sukcesy, które ma na swoim koncie wiceliderka rankingu WTA, to na razie cel, który wydaje się odległy. Jest jednak coś, co znajduje się w zasięgu 21-latki.

Tremy nie było. Klimovicova wskoczy do setki rankingu?

Klimovicova w światowym rankingu zajmuje 134. miejsce, a do turnieju głównego Australian Open przebiła się przez trzystopniowe kwalifikacje. W losowaniu drabinki uśmiechnęło się do niej szczęście - trafiła na Francescę Jones. 25-letnia Brytyjka jest co prawda notowana znacznie wyżej, bo na 71. pozycji, ale w Wielkim Szlemie nigdy nie wygrała meczu.

Klimovicova nie miała problemu z debiutancką tremą. Od początku grała bardzo dobrze, popełniała mało niewymuszonych błędów. Szybko przejęła inicjatywę. Od stanu 2:2 wygrała cztery gemy z rzędu i w konsekwencji pierwszego seta.

W tym momencie Jones zdecydowała się na przerwę medyczną. Fizjoterapeutka zajmowała się okolicami jej prawego biodra. Brytyjka przystąpiła do drugiej partii, ale widać było, że ma problemy z poruszaniem się po korcie. Wkrótce zdecydowała się poddać mecz.

- Oczywiście na samym początku meczu byłam zdenerwowana, ale kiedy tylko zobaczyłam publiczność, kibiców, którzy mnie wspierali, cały stres natychmiast uleciał. Czułam się wspaniale - przyznała Klimovicova.

W środę w Melbourne kolejną rywalką Klimovicovej będzie rozstawiona z numerem 12. Ukrainka Elina Switolina, która już w niedzielę wygrała z Hiszpanką Cristiną Bucsą 6:4, 6:1. Z takim wyzwaniem Klimovicova nigdy wcześniej się nie mierzyła. To będzie jej pierwszy mecz w karierze z tenisistką z czołowej 50 rankingu. Z jakim nastawieniem podchodzi do tego testu?

- Oczywiście chciałabym pokazać swój najlepszy tenis, ale nie zamierzam nakładać na siebie presji. Chcę cieszyć się meczem, tym wielkim doświadczeniem. Jedyny cel, jaki mam na ten sezon, to znaleźć się w najlepszej setce rankingu - zdradziła.

Źródło: PolskieRadio24.pl/PAP/ps

Polecane

Wróć do strony głównej