Humor nie opuszczał Lewandowskiego po meczu ze Slavią. Tak skomentował samobója
Robert Lewandowski był wyjątkowo groźny w meczu Barcelony ze Slavią Praga. Napastnik zaczął strzelanie w starciu Ligi Mistrzów od samobójczego trafienia, później jednak zdołał znaleźć drogę do właściwej siatki. Po ostatnim gwizdku z humorem skomentował sytuację z pierwszej połowy.
2026-01-22, 07:47
- Gole w meczu Slavia Praga – Barcelona. Zobacz wideo
- Najwyższe nagrody w historii igrzysk! Pieniądze nie tylko dla medalistów
- Prevc rekordzistą świata w lotach. Ale to Kobayashi leciał prawie 300 m
Samobój Lewandowskiego. Tak skomentował to trafienie
Kibice nie mogli narzekać na nudę w środowym meczu Slavia Praga - Barcelona. Ci, którzy oglądali spotkanie specjalnie dla Polaka, mieli jeszcze więcej emocji. Lewandowski strzelił swojego pierwszego gola w tym sezonie LM, ale zaczął od... bramki samobójczej. W pierwszej połowie "Duma Katalonii" remisowała z niżej notowanym rywalem, ale w drugiej części gry wrzuciła wyższy bieg i pokonała Czechów 4:2.
Tak padł samobójczy gol Lewandowskiego:
Kapitan reprezentacji Polski z dystansem podszedł do swojego gola z pierwszej połowy. W pomeczowym wywiadzie towarzyszyło mu sporo humoru.
- Mam dwie bramki, w pierwszej i w drugiej połowie, więc jest okej. Wiadomo, że w tej sytuacji chciałem pomagać, bo już wcześniej często te piłki wrzucane na pierwszy słupek. Tak naprawdę nie do końca wiedziałem, gdzie ona się odbiła i jak w ogóle wpadła do bramki. Czasami tak bywa. No, ale kolejna bramka, to też można by ją zaliczyć w sumie - mówił napastnik.
Flick z uznaniem o Lewandowskim. "To u niego kochamy"
Gola skomentował także Hansi Flick. Niemiec nie miał żadnych pretensji do swojego gracza i podkreślał, jak dobrze spisał się Polak.
- Bramka samobójcza to nie była wina Roberta. Walczył przez 90 minut, dawał z siebie wszytko, utrzymywał piłki, osłaniał je. Do tego strzelił gola. To właśnie u niego kochamy - tak menedżer bronił swojego piłkarza.
"Duma Katalonii" po siedmiu kolejkach zajmuje 9. pozycję w tabeli fazy ligowej Ligi Mistrzów, mając na koncie 13 punktów. Przed drużyną ostatni mecz przed kolejnym etapem rozgrywek, w którym zmierzy się z FC Kopenhaga.
Źródło: PolskieRadio24.pl