Putin grozi ekonomiczną "opcją atomową". "Całkowite wyjście"
Władimir Putin nazwał atak na rosyjski tankowiec na Morzu Śródziemnym aktem terroryzmu. Zasugerował, że w konsekwencji Rosja może całkowicie "opuścić europejski rynek".
2026-03-04, 19:30
Putin: atak na nasz tankowiec to akt terroru
Prezydent Rosji po zatonięciu rosyjskiego tankowca LNG stwierdził w rosyjskiej telewizji publicznej, że "może warto byłoby opuścić rynek europejski na rzecz bardziej wiarygodnych partnerów". Wskazał, że decyzja w tej sprawie jeszcze nie została podjęta. Jednocześnie zapowiedział, że rząd będzie nad nią pracował.
- Teraz otwierają się inne rynki. Być może bardziej opłacalne byłoby dla nas zaprzestanie dostaw na rynek europejski już teraz, by wejść na nowe rynki i zadomowić się na nich - kontynuował Putin. Rosyjski dyktator ocenił, żę "Rosja zawsze była wiarygodnym dostawcą energii" i "nadal nim będzie" w relacjach z partnerami, którzy są wiarygodni z punktu widzenia Kremla. Podając przykłady wymienił Słowację i Węgry.
Atak na tankowiec LNG, który w środę zatonął na Morzu Śródziemnym, między Libią a Maltą, rosyjski przywódca określił aktem terroryzmu. We wtorek statek stanął w płomieniach. Rosja oskarżyła Ukrainę o atak.
Libijska Narodowa Korporacja Naftowa przekazała, że nie ma nic wspólnego z tankowcem i że zmierzał on do egipskiego Port Saidu. Jednakże egipskie ministerstwo ropy naftowej również zaprzeczyło, że ma jakiekolwiek powiązania z rosyjskim tankowcem.
- Blokada cieśniny Ormuz, co z gazem i ropą? "W średnim i długim terminie poradzimy sobie"
- Ceny ropy poszybowały w górę. Trump ma plan
- Przełomowy atak Iranu. Dron wodny wysadził tankowiec z ropą
Źródło: Reuters/ak/łl