Świątek i Ruud zrobili furorę w Eisenhower Cup. Tak się zaprezentowali
Iga Świątek i Norweg Casper Ruud zakończyli udział w pokazowym turnieju mikstów Eisenhower Cup w kalifornijskim Indian Wells na półfinale. W tym meczu ulegli broniącym tytułu Jelenie Rybakinie oraz Taylorowi Fritz 3-10. Publiczność była jednak zachwycona tym, jak pokazała się polsko-norweska para.
2026-03-04, 07:30
Czytaj więcej:
- Zapadła decyzja. To tu w Polsce odbędą się finały mistrzostw świata siatkarzy
- Nawrocki spotkał się z olimpijczykami, a Semirunnij dał mu prezent. Wiadomo, co
- Olimpijczycy czekają na ponad 2 mln zł. Piesiewicz: "Nie spodziewaliśmy się"
Tak poszło Świątek i Ruudowi w Eisenhower Cup
W rywalizacji w charytatywnej pokazowej imprezie wystąpiło osiem duetów, tworzących cztery pary ćwierćfinałowe. Turniej rozegrano systemem pucharowym, a spotkania – zgodnie z zasadą Tie Break Tens – trwały do 10 zdobytych punktów. Łącznie kibice obejrzeli siedem meczów: cztery ćwierćfinały, dwa półfinały i finał.
Zawodom towarzyszyła swobodna atmosfera – zarówno na trybunach, jak i na korcie. Nie brakowało uśmiechów, żartów oraz efektownych, niekonwencjonalnych zagrań. Było to widać już od momentu wejścia zawodników na kort, które wzbudziło prawdziwą furorę na trybunach.
Oboje pojawili się na korcie w okularach z grubymi oprawkami, czym wzbudzili entuzjazm ośmiotysięcznej publiczności. W ćwierćfinale pokonali Kanadyjczyków – Leylah Fernandez i Felixa Auger-Aliassime – 10-6 po wyrównanym pojedynku.
Eisenhower Cup nie dla Świątek. Zwyciężyli obrońcy tytułu
W poprzednich edycjach partnerem Świątek był Hubert Hurkacz. Trzy lata temu polski duet dotarł do finału, rok później odpadł po pierwszym meczu, a przed rokiem zakończył występ w półfinale. W parze z Ruudem udało się powtórzyć wynik z ubiegłego roku. Półfinał nie potoczył się po myśli duetu.
Co prawda pierwszą akcję wygrali po podwójnym błędzie serwisowym Fritza, lecz później Amerykanin grał bardzo solidnie, a w kluczowych momentach skutecznie wspierała go triumfatorka tegorocznego Australian Open, która goni Igę Świątek w rankingu WTA. Rywale szybko wypracowali przewagę i zwyciężyli 10-3.
– Uderzali bardzo, bardzo mocno - przyznała Świątek, pytana o przebieg meczu. Z uśmiechem podkreśliła jednak, że najważniejsza była dobra zabawa i wyraziła nadzieję, że w przyszłości uda jej się zagrać w finale tych rozgrywek. W decydującym starciu Rybakina i Fritz pokonali amerykański duet Amanda Anisimova – Learner Tien 10-7, powtarzając ubiegłoroczny triumf w Eisenhower Cup.
Na zwycięzców czekał czek na 200 tysięcy dolarów, który – zgodnie z tradycją – został przeznaczony na cele charytatywne. Turnieje główne WTA i ATP rozpoczną się w środę, natomiast Polacy przystąpią do rywalizacji dzień później. W czwartek na kortach mają pojawić się m.in. Magda Linette, Magdalena Fręch oraz Kamil Majchrzak.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ps