Polka zadebiutowała na salonach WTA. 20-latka rzucona na głęboką wodę
Polska doczekała się kolejnej tenisistki na najwyższym światowym poziomie. Choć uwaga fanów skupiona jest na czołówce rankingu, to właśnie występ Zuzanny Pawlikowskiej stał się cichym bohaterem dnia. Polka zadebiutowała na salonach WTA w turnieju w Mumbaju. 20-latka dała z siebie wszystko w meczu z Hanną Vandewinkel.
2026-02-03, 14:31
- Co za słowa Igi Świątek o Kamilu Stochu. Mistrzyni wprost o mistrzu
- Dlatego Mirosław kończy karierę. Mąż ujawnił powód
- Sabalenka powinna pójść drogą Świątek? Ekspert przestrzegł Białorusinkę
Zuzanna Pawlikowska zadebiutowała w turnieju WTA
Dla Zuzanny Pawlikowskiej był to debiut w turnieju rangi WTA. Tenisistka przystąpiła do rywalizacji już na poziomie kwalifikacji, gdzie pokonała Parthsarthi Arun Mundhe 6:7 (1-7), 6:2, 6:3. W rozstrzygającym spotkaniu uporała się z Anastasią Kulikovą 6:3, 4:6, 7:6 (7-4).
W premierowej odsłonie głównej imprezy Polka sklasyfikowana na 429. miejscu rankingu WTA trafiła na 135. Rakietę świata - Hanne Vandewinkel. Debiutanka źle weszła w ten mecz, dwukrotnie tracąc podanie i przegrywając 0:4. Później udało jej się nawiązać walkę, wygrywając trzy gemy z rzędu. Niestety, ostatnie słowo należało do Belgijki, która triumfowała 6:3.
Zacięta walka Pawlikowskiej
Druga odsłona była szalona i obfitowała w liczne przełamania, gdzie zawodniczki kilkukrotnie traciły swoje podania. Finalnie górą była o rok starsza przeciwniczka pieczętując wygraną 6:3. Pojedynek trwał 1 godzinę i 45 minut.
Mimo wszystko Zuzanna Pawlikowska zasługuje na brawa, pokazując ducha walki. Jej postawa pozwala wierzyć, że to dopiero początek pięknej drogi. Aczkolwiek wszystko ma w swoich rękach.
Zuzanna Pawlikowska - Hanne Vandewinkel 3:6, 3:6.
Źródło: PolskieRadio24.pl/mw