Lindsey Vonn rzuci kule i wystartuje w igrzyskach? Alpejka nie składa broni

Lindsey Vonn miała poważny wypadek tydzień przed startem zimowych igrzysk olimpijskich. Amerykańska gwiazda uszkodziła kolano i jeszcze w weekend chodziła o kuli. Alpejka cały czas nie złożyła jednak broni w walce o start.

2026-02-04, 22:01

Lindsey Vonn rzuci kule i wystartuje w igrzyskach? Alpejka nie składa broni
Lindsey Vonn doznała poważnego wypadku tuż przed igrzyskami. Foto: Reuters

Czytaj więcej:

Nawet wypadek nie powstrzyma Vonn?

Vonn doznała kontuzji kolana, gdy w piątek podczas zjazdu w Crans-Montanie wypadła z trasy i wpadła na siatki bezpieczeństwa. Po jej wypadku przerwano zawody. Tamtego dnia do mety dotarły tylko trzy z sześciu zawodniczek, które zdążyły wystartować. Upadły też Austriaczka Nina Ortleib i Norweżka Marte Monsen. Ta druga opuściła stok na noszach i z obrażeniami twarzy. Z nosa leciała jej krew.

Rehabilitacja mistrzyni olimpijskiej z Vancouver przebiega błyskawicznie, a mówimy tutaj przecież o 41-letniej zawodniczce, która w przeszłości miała już liczne urazy, do tego miała długą przerwę od profesjonalnego sportu. Vonn jednak jeździ już na nartach, wykonuje skoki na skrzynię, ćwiczy na basenie w kamizelce obciążeniowej i nie rezygnuje ze startu w igrzyskach olimpijskich. Vonn przekazała we wtorek, że nie czuje bólu, nie ma obrzęku i nie rozważa jeszcze poddania się operacji.

- Igrzyska olimpijskie to jedyna rzecz, o której myślę. Z każdym dniem stan mojego kolana się poprawia. Każdego dnia rozmawiam z całym zespołem medycznym, lekarzami i fizjoterapeutami, aby upewnić się, że robimy wszystko, co w naszej mocy, abym podejmowała mądre i bezpieczne decyzje - oznajmiła.

Tytanowa Vonn. "Nikt nie wie na 100 procent, co się wydarzy"

W 2024 roku Vonn przeszła częściową wymianę stawu kolanowego z udziałem tytanowych elementów. Wróciła do profesjonalnego sportu w zeszłym sezonie po prawie sześciu latach przerwy. Obecnie zawodniczka ma stłuczone kości i uszkodzoną łąkotkę w lewym kolanie, choć jej lekarze nie są pewni, czy problem z łąkotką jest wynikiem jej ostatniego urazu, czy kumulacją kontuzji, których doznawała przez całą karierę. Pojawiały się też doniesienia o tym, że doszło do zerwania więzadła w kolanie. Sądząc po wypowiedziach Vonn, nawet to nie byłoby w stanie jej zatrzymać.

- Nie ma 20, lecz ponad 40 lat. Na razie nie mamy żadnych planów po tym sezonie. Samo to, że jeździ na nartach na tak wysokim poziomie wiąże się z pewnym ryzykiem. Nikt nie wie na 100 procent co się wydarzy. Jednak biorąc pod uwagę jej obecny stan chcemy, żeby wystartowała na igrzyskach - poinformował Knight.

W poniedziałek Vonn chodziła o kuli, ale już we wtorek zjeżdżała na nartach pierwszy raz od wypadku w Crans-Montanie. Alpejka i jej zespół potrzebują trochę więcej czasu na regenerację. Knight powiedział, że nie miałaby nic przeciwko przełożeniu zawodów z powodu pogody. Ich życzenie spełniło się, gdy organizatorzy ogłosili, że czwartkowy trening nie odbędzie się z powodu intensywnych opadów śniegu na trasie. Na piątek i sobotę zaplanowano dwa kolejne treningi, a Vonn musi wystartować przynajmniej w jednym, aby wziąć udział w niedzielnym wyścigu.

Pojedzie dla matki i trenera

Vonn chce ścigać się ku czci swojej matki Lindy, która zmarła w 2022 roku oraz swojego trenera z dzieciństwa Ericha Sailera, który zmarł w sierpniu w wieku 99 lat. W drodze do Cortiny zatrzymała się, aby odwiedzić grób Sailera w Austrii.

- Jest tak wiele powodów, dla których nie może się poddać. Dodają jej sił i utrzymują wysoki poziom adrenaliny. W takich sytuacjach nie wolno zwalniać tempa – zakończył Knight.

Doświadczona Amerykanka w tym sezonie odniosła dwa zwycięstwa w Pucharze Świata. 12 grudnia triumfowała w Sankt Moritz, a 10 stycznia w Zauchensee. Jest liderką klasyfikacji zjazdu.

- Nie pozwolę, żeby przeszło mi to przez palce. Zrobię to, koniec historii. Nie płaczę, trzymam wysoko głowę i dam z siebie wszystko. Wynik będzie jaki będzie, ale nie będę mogła powiedzieć, że nie spróbowałam - stwierdziła jasno Amerykanka.

W sumie odniosła 12 zwycięstw w zawodach Pucharu Świata w Cortinie d'Ampezzo i pod tym względem jest rekordzistką. Ściga się tu od prawie ćwierć wieku, jeszcze zanim urodziły się niektóre z jej obecnych rywalek. Wcześniej z powodzeniem wracała do zdrowia po podobnych kontuzjach.

ZIO Mediolan-Cortina 2026 w Polskim Radiu

Polskie Radio jest oficjalnym nadawcą radiowym Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Na naszych antenach będzie można śledzić transmisje i relacje z olimpijskich aren. Informacje pojawią się także na stronie PolskieRadio24.pl.

Źródło: PolskieRadio24.pl/ps

Polecane

Wróć do strony głównej