Kamil Stoch nie rozczarował jako jedyny. Wyniki konkursu PŚ w Lahti
Polscy skoczkowie nie zdołali powalczyć o czołowe lokaty w piątkowym konkursie PŚ w Lahti. Z sześciu Biało-Czerwonych z najlepszej strony pokazał się Kamil Stoch. Zmęczenie dało się we znaki Kacprowi Tomasiakowi, który zaledwie niecały dzień wcześniej stanął na podium mistrzostw świata juniorów.
2026-03-06, 15:50
- Była faworytką w Indian Wells. Rywalka zaskoczyła Fręch
- Kacper Tomasiak przedskoczkiem w Lahti? Polski sztab szukał ratunku
- Mamy bilans 0-13! Majchrzak staje przed gigantem i może sprawić sensację
Stoch w roli lidera Polaków
W pierwszym konkursie w Lahti, którym były jednoseryjne zawody za odwołaną rywalizację w Ruce, na starcie stanęła szóstka Polaków. Jako pierwsi skakanie rozpoczęli Dawid Kubacki i Paweł Wąsek. Niestety, żaden z nich nie poleciał daleko - zanotowali odpowiednio 111,5 i 106 metrów. Maciej Kot oddał skok minimalnie gorszy od Kubackiego, blisko lądował Piotr Żyła.
Z bardzo dobrej pokazał się za to Kamil Stoch, który wcielił się w rolę tego, który bronił honoru naszych zawodników. Kończący karierę weteran zaliczył próbę na 117,5 metra, co było najlepszym rezultatem spośród Biało-Czerwonych. Dało mu to 10. pozycję w konkursie.
Zapracowany Kacper Tomasiak
Niestety, nie był to dzień Kacpra Tomasiaka, w którym polscy kibice pokładali największe nadzieje na dobry występ. 19-latek wylądował na 112. metrze i nie mógł liczyć na miejsce blisko czołówki - zakończył zawody na 24. pozycji. Wszystko wskazywało na to, że zwycięży bezkonkurencyjny w tym sezonie Domen Prevc, który poleciał najdalej i miał sporą przewagę nad rywalami. Po zakończeniu rywalizacji gruchnęła jednak wieść, że Słoweniec został zdyskwalifikowany. Pomimo tego Prevc jest już pewny wywalczenia Kryształowej Kuli.
Źródło: Printscreen z fis-ski.com Tomasiak może mówić o bardzo intensywnych dniach. W czwartek startował w norweskim Lillehammer w indywidualnym konkursie MŚ juniorów i sięgnął po srebrny medal. Właściwie od razu ruszył do Finlandii, nie oglądaliśmy go też w piątkowym treningu, nie miał więc czasu zapoznać się z tym obiektem. Trzykrotny medalista olimpijski w skokach narciarskich miał po igrzyskach sporo zobowiązań, lecz można przyznać, że bardzo dobrze wykorzystywał swoją świetną formę. Czy piątek był jedynie wypadkiem przy pracy?
To nie koniec. Kiedy w weekend skaczą Polacy?
W sobotę w Lahti kolejny konkurs indywidualny, który rozpocznie się o godzinie 17. Zawodnicy będą mieli szanse pokazać swoje umiejętności w dwóch seriach. W niedzielę kibiców czekają zaś zmagania duetów.
Weekend w Lahti to jeden z ostatnich przystanków tego sezonu. Po nim skoczkowie przeniosą się do Norwegii na cykl Raw Air.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ps