Nie powstrzymała go nawet dyskwalifikacja. Prevc idzie w ślady rodziny
Domen Prevc może mówić o wyjątkowo emocjonującym dniu w Lahti. Słoweniec zwyciężył w jednoseryjnym konkursie, po czym wygraną odebrała mu dyskwalifikacja. Nawet ona jednak nie mogła powstrzymać go przed sięgnięciem po Kryształową Kulę.
2026-03-06, 18:17
- Była faworytką w Indian Wells. Rywalka zaskoczyła Fręch
- Kacper Tomasiak przedskoczkiem w Lahti? Polski sztab szukał ratunku
- Mamy bilans 0-13! Majchrzak staje przed gigantem i może sprawić sensację
Prevc nie zostawił wątpliwości w PŚ
Prevc w piątkowym konkursie uzyskał 129 metrów, najwięcej z całej stawki. Już cieszył się z siódmego z rzędu zwycięstwa w zawodach PŚ, co nie udało się żadnemu skoczkowi przed nim. Niedługo po swoim skoku Słoweniec został jednak zdyskwalifikowany za zbyt długie narty.
Prevc nie powiększył dorobku punktowego, ale wicelider klasyfikacji generalnej Japończyk Ryoyu Kobayashi był dopiero szósty i na siedem konkursów przed końcem sezonu traci do Słoweńca 721 punktów. To oznacza, że nie ma już nawet teoretycznej szansy na dogonienie lidera.
Pierwszy taki sukces
Prevc zwyciężył w klasyfikacji generalnej PŚ po raz pierwszy w karierze, kontynuując sukcesy rodzeństwa. W sezonie 2015/16 Kryształową Kulę zdobył jego starszy brat Peter, a w czwartek po raz trzeci z rzędu to trofeum w rywalizacji kobiet wywalczyła jego niespełna 21-letnia siostra Nika.
Co więcej, Słoweniec ma w tym sezonie pięć ważnych trofeów: zdobył złote medale mistrzostw świata w skokach i lotach, został mistrzem olimpijskim, triumfował w Turnieju Czterech Skoczni, a teraz dołożył do tego także Kryształową Kulę w Pucharze Świata. Przed nim takim osiągnięciem popisał się tylko jeden skoczek w historii - Fin Matti Nykanen (1987/88).
Źródło: PolskieRadio24.pl/PAP/ps