Trump chce Iran na mundialu, ale Iran nie chce jechać. To może zrobić FIFA
Prezydent USA Donald Trump zaprosił reprezentację Iranu do udziału w piłkarskich mistrzostwach świata. Władze w Teheranie stanowczo wykluczają jednak wyjazd swoich piłkarzy na turniej z powodu trwającego konfliktu zbrojnego. Ostateczna decyzja dotycząca obsadzenia wolnego miejsca będzie należeć do światowej federacji FIFA.
2026-03-12, 14:28
- Będzie premia dla polskich piłkarzy za awans na MŚ 2026. Tyle pieniędzy dostaną
- Przykre obrazki z meczu Igi Świątek w Indian Wells. Wszystko nagrały kamery
- Rosjanie piszą o Polakach. "W końcu się opamiętali"
Donald Trump zaprasza na mundial. Iran stanowczo odmawia
Donald Trump potwierdził chęć ugoszczenia reprezentacji Iranu podczas piłkarskich mistrzostw świata, które odbędą się w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. Szef FIFA Gianni Infantino poinformował o stanowisku amerykańskiego przywódcy w mediach społecznościowych. Rząd Iranu kategorycznie odrzucił jednak możliwość wysłania swojej kadry do Ameryki Północnej, wskazując na trwające naloty prowadzone przez USA i Izrael oraz śmierć najwyższego przywódcy Alego Chameneiego.
Gianni Infantino zrelacjonował ustalenia z prezydentem USA. — Podczas naszych rozmów prezydent Trump potwierdził, że irańska reprezentacja jest oczywiście mile widziana w turnieju w Stanach Zjednoczonych, które są współgospodarzami turnieju wraz z Meksykiem i Kanadą — napisał Infantino. Zupełnie inne stanowisko przedstawił irański minister sportu Ahmad Doyanmali. — Wiedząc, że ten skorumpowany rząd zamordował naszego najwyższego przywódcę ajatollaha Alego Chameneiego, warunki uczestnictwa w mistrzostwach świata nie zostały spełnione. Nasze dzieci (zawodnicy reprezentacji) absolutnie nie są bezpieczne. Biorąc pod uwagę szkodliwe działania, jakie Stany Zjednoczone podjęły wobec Iranu, narzucając nam dwie wojny w ciągu ośmiu lub dziewięciu miesięcy i powodując śmierć kilku tysięcy naszych obywateli, udział w tym turnieju jest dla nas niemożliwy — oświadczył minister.
Głos w sprawie zabrał również prezes Irańskiej Federacji Piłkarskiej Mehdi Taj. — Ostateczna decyzja będzie należeć do władz sportowych kraju. Jednak te wydarzenia nie pozostaną bez odpowiedzi. Pewne jest, że po tym ataku i tym okrucieństwie, nie możemy z nadzieją oczekiwać mistrzostw świata — podkreślił Taj. Zgodnie z planem, Iran miał rywalizować w grupie G, rozgrywając mecze z Belgią, Nową Zelandią i Egiptem w Los Angeles i Seattle.
Co zrobi FIFA w przypadku wycofania Iranu z mistrzostw świata?
Oficjalna procedura wycofania Iranu z mistrzostw świata jeszcze się nie rozpoczęła. Przepisy FIFA dają światowej centrali całkowitą swobodę w rozwiązaniu takiego problemu. Sytuację przeanalizował James Kitching, były dyrektor departamentu przepisów piłki nożnej w FIFA. — Nie ma współczesnego precedensu, a zgodnie z regulaminem turnieju FIFA ma pełną swobodę w reakcji na wycofanie się uczestnika. To oznacza, że drużyna, która się wycofa, wcale nie musi zostać zastąpiona zespołem z tej samej konfederacji. W ogóle nie ma obowiązku jej zastąpienia. To, jaki to by miało wydźwięk polityczny, to już zupełnie inna historia — wyjaśnił Kitching.
Rezygnacja Iranu podlegałaby pod artykuł 6. regulaminu mistrzostw świata. Zapis ten umożliwia nałożenie kar finansowych na federację wycofującego się kraju i pozostawia FIFA wolną rękę w kwestii wyboru zastępstwa. — Jeśli Iran wycofa się z powodów związanych z trwającym konfliktem, wątpię, żeby FIFA zdecydowała się na egzekwowanie jakichkolwiek kar, biorąc pod uwagę okoliczności — ocenił ekspert.
Ostateczne decyzje FIFA mogą zostać odłożone w czasie. W marcu zaplanowano jeszcze baraże międzykontynentalne i europejskie, w których grają między innymi reprezentacje Iraku oraz Polski. Z powodu sytuacji na Bliskim Wschodzie, australijski selekcjoner Iraku Graham Arnold zaapelował o przełożenie meczów swojej drużyny. — Nie spodziewałbym się żadnej decyzji do czasu zakończenia baraży. FIFA pewnie podejdzie do sprawy w sposób pragmatyczny i przeprowadzi konsultacje — podsumował Kitching.
Źródło: PolskieRadio24.pl/mg