Iga Świątek powiedziała dość. Ta zmiana może wiele znaczyć
Iga Świątek znów pokazuje tenis, który przez ostatnie lata uczynił ją jedną z najlepszych zawodniczek świata. W Indian Wells widzimy tenisistkę odmienioną. Jest bardziej cierpliwa, uporządkowana taktycznie i konsekwentna. - Dawno nie widziałam jej takiej - stwierdziła Justyna Kostyra, komentatorka.
2026-03-12, 17:06
- Będzie premia dla polskich piłkarzy za awans na MŚ 2026. Tyle pieniędzy dostaną
- Jest komunikat. Co ze Świątek? Oto oficjalny skład Polek na BJK
- Zmiana w polskim składzie na Oslo. Maciusiak się rozmyślił
Iga Świątek wróciła odmieniona: celem było mniej strzelania
Iga Świątek zachwyca w Indian Wells. Polka jest już w ćwierćfinale turnieju, a w każdym meczu w Kalifornii skrupulatnie i cierpliwie realizuje swój plan. W starciu z Karoliną Muchovą w 1/8 finału Polka zaprezentowała tenis bardzo wysokiej jakości. Wygrała pewnie 6:2, 6:0, dominując nad rywalką w niemal każdym elemencie gry. Po spotkaniu sama przyznała, że kluczem była zmiana podejścia.
– To był bardzo dobry mecz, wykorzystałam swoje mocne strony. Wróciłam do bardziej solidnej gry. Celem było mniej strzelania i podejmowania bezsensownego ryzyka – mówiła przed kamerą Canal+ Sport.
Słowa liderki światowego tenisa dobrze oddają to, co było widać na korcie. Świątek grała cierpliwie, dokładnie budowała akcje i bardzo rzadko podejmowała niepotrzebne ryzyko. Efekt był widoczny gołym okiem – Polka wygrała dziesięć gemów z rzędu i całkowicie przejęła kontrolę nad spotkaniem - a dodajmy, że po drugiej stronie stała godna rywalka, która do USA przyleciała po triumfie w prestiżowym turnieju WTA 1000 w Dosze.
Świątek 2.0, czyli Polka zmieniła ustawienia
Jeszcze kilka tygodni temu w grze drugiej rakiety świata zdarzało się więcej nerwowości i pośpiechu. Przed turniejem w Indian Wells zawodniczka i jej sztab zrobili jednak krótką przerwę - jak powiedzieliby siatkarze: Świątek, Fissette, Abramowicz i Ryszczuk wzięli czas. Polka, choć władzom WTA to się nie spodobało, odpuściła rywalizację w Dubaju i pracowała. Efekt pojawił się natychmiast.
W pomeczowych komentarzach eksperci podkreślali, że 24-latka imponuje nie tylko skutecznością, ale przede wszystkim spokojem i cierpliwością w budowaniu akcji. Na ten aspekt zwróciła uwagę m.in. komentatorka tenisa Justyna Kostyra, która jest zdania, że takiej wersji liderki polskiego tenisa kibice dawno nie oglądali.
- Dawno nie widziałam jej takiej. Bez tego strzelania, bez nerwów - mówiła po meczu, wskazując, że Świątek wróciła do swojego najbardziej solidnego stylu gry i znów potrafi spokojnie konstruować punkty.
Podobne wrażenia towarzyszyły transmisji w Canal+ Sport, gdzie spotkanie komentowała była tenisistka Joanna Sakowicz-Kostecka. W trakcie jednej z długich wymian nie kryła zachwytu nad sposobem, w jaki Polka rozegrała akcję. - To było genialne, co teraz zrobiła Iga! - reagowała komentatorka po jednej z efektownych akcji zakończonych precyzyjnym forhendem.
Na korcie znów widać Świątek, która ma jasną koncepcję gry i konsekwentnie realizuje ją punkt po punkcie. To sygnał dla rywalek, bo właśnie taka wersja Polki bywa najgroźniejsza. Kolejny mecz 24-latka zagra już w czwartek 12 marca, zmierzy się z Eliną Switoliną. Stawką będzie awans do półfinału turnieju, który nasza zawodniczka ma szanse wygrać po raz trzeci.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ah