Tak naprawdę podrożały paliwa. Ceny z paragonów prosto ze stacji
Wzrost cen paliw na stacjach jest doskonale widoczny na paragonach. W porównaniu do spokojniejszych czasów z początku roku, benzyna podrożała o około 13%, a olej napędowy stał się droższy o blisko 30%.
2026-03-13, 09:09
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Najboleśniej odczuwalny na stacjach paliw jest skok wartości oleju napędowego, który podrożał w dwa tygodnie o 30%.
- Dane z paragonów pozwalają uchwycić faktyczne kwoty uiszczane przez kierowców przy kasach, uwzględniające między innymi powszechne rabaty lojalnościowe.
- Załamanie cenowe to bezpośredni skutek zbrojnej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i trwającej blokady Cieśniny Ormuz, która dla światowej gospodarki stanowi absolutnie kluczowy kanał transportu ropy naftowej.
Ceny paliw wzięte pod lupę pochodziły z paragonów, jakie kierowcy otrzymali na stacjach od 5 do 11 tygodnia 2026 roku. Na końcówkę tego przedziału, okres po ataku USA na Iran, przypadło największe i najbardziej gwałtowne uderzenie w portfele klientów. Jeszcze pod koniec stycznia za litr popularnej benzyny bezołowiowej Pb95 należało zapłacić 5,68 zł, podczas gdy w połowie marca rachunek ten opiewał już na 6,44 zł, co przekłada się na skok o 13,4%. Niemal identyczną tendencję (wzrost rzędu 12,65%) odnotowano w przypadku benzyny o podwyższonej liczbie oktanowej (Pb98), która podrożała z 6,28 zł do 7,07 zł za litr.
Najbardziej obecny kryzys odczuł sektor transportowy oraz kierowcy aut z silnikami wysokoprężnymi. Olej napędowy podrożał z 5,82 zł do poziomu 7,55 zł za litr, co oznacza skok o 29,7%. Nawet osoby korzystające z relatywnie tańszego i bardziej odpornego na wahania autogazu nie uniknęły wyższych rachunków – cena LPG wzrosła o 13,9%, z 2,73 zł do 3,11 zł.
Ceny paliw z paragonów od stycznia do marca 2026 Po wybuchu wojny podwyżki znacznie przyspieszyły, sięgających w ujęciu tygodniowym nawet 6-7%. Aplikacja PanParagon każdego miesiąca przetwarza około dwa miliony zanonimizowanych paragonów. W tej bazie znajdują się także dowody zakupów wprost ze stacji benzynowych. Widoczne w zestawieniu ceny to wartości ostatecznie, faktycznie ponoszone przez konsumentów – wliczając w to już wszystkie zrealizowane przez nich w danej chwili zniżki weekendowe, rabaty z aplikacji czy programy lojalnościowe stacji benzynowych.
Bezpośrednią przyczyną wzrostu cen na stacjach stał się zbrojny atak militarny Stanów Zjednoczonych oraz Izraela na terytorium Iranu, przeprowadzony 28 lutego i będące jego następstwem wstrzymanie ruchu żeglugowego w Cieśninie Ormuz. Tamtędy transportowane jest około 20% globalnych dostaw ropy naftowej, co błyskawicznie przeniosło się na notowania surowca na giełdach.
- Doświadczenie pokazuje, że takie konflikty mogą wywołać reakcję łańcuchową. Jeśli ceny paliw pójdą mocno w górę, to przez wyższe koszty transportu mogą pociągnąć za sobą również ceny produktów w sklepach. Trzeba się liczyć z tym, że za tę blokadę prędzej czy później możemy zapłacić wszyscy przy codziennych zakupach - zauważyłą Antonina Grzelak z aplikacji PanParagon.
- Styczniowe zamieszanie w portfelu singla. Podwyżka minimalnej minimalnie za mała
- 2000 zł pękło. Rodziny wygrały bitwę z cenami, ale przegrały wojnę
- Święta, święta i nie po świętach. Ceny w styczniu łaskawsze dla emerytów
Źródło: PanParagon/Michał Tomaszkiewicz