Oto największa motywacja Julii Szeremety. "Jestem na to gotowa"

Rok temu w Liverpoolu Julia Szeremeta musiała uznać wyższość Jaismine Lamborii i przegrała walkę o złoty medal mistrzostw świata. Polka w tym sezonie wraca z nową energią i deklaracją - ma plan na walkę rewanżową. - Czuję, że mogę wziąć to na swoją korzyść - mówi. 

2026-04-09, 16:40

Oto największa motywacja Julii Szeremety. "Jestem na to gotowa"
Julia Szeremeta ma plan na ten sezon . Foto: Krzysztof Radzki/East News
Czytaj także:

Julia Szeremeta chce wyrównać rachunki 

Pięściarka wyruszyła wraz z reprezentacją Polski do Brazylii, gdzie rozpoczyna sezon turniejem Pucharu Świata w Foz do Iguacu (20–26 kwietnia). Podróż nie obyła się bez przygód – kadra utknęła na dwa dni w Sao Paulo z powodu spóźnionego lotu przesiadkowego.

Jeszcze przed wylotem Szeremeta przyznała, że podejdzie do tegorocznej rywalizacji z ambicją, ale też spokojem i nieco inaczej niż w poprzednim sezonie. - Wszystkie turnieje w ubiegłym roku poszły mi dobrze, oprócz mistrzostw świata. Ten turniej był dla mnie bardzo ważny i być może nałożyłam na siebie zbyt dużą presję. Chciałam wygrać za wszelką cenę, zamiast pokazać dobry boks. Teraz chcę walczyć tak, by był progres i żeby pokazać swoje możliwości – mówiła Polka podczas zgrupowania w Wałczu, gdzie kadra trenowała przed wylotem.

Wicemistrzyni olimpijska z Paryża wciąż pamięta ubiegłoroczne mistrzostwa świata w Liverpoolu, gdzie przegrała z Jaismine Lamborią w walce o złoto. Co ważne, wówczas była kontuzjowana – doznała urazu ręki podczas pierwszej rundy, ale mimo to walczyła, choć lekarz miał odmienne zdanie.

Teraz Szeremeta jasno deklaruje, że największą motywacją jest rewanż z Lamborią. - Tamta walka była bardzo wyrównana. Teraz czuję, że mogę wziąć to na swoją korzyść. Rewanże mocno mnie napędzają – podkreślała w nagraniu dla Polskiego Związku Bokserskiego. - Myślałam, że wtedy rozstrzygnięcie będzie na moją korzyść, ale taki jest sport – raz się wygrywa, raz przegrywa. Mam nadzieję, że w kolejnym pojedynku pokażę, że jestem górą – dodała.

Choć naturalnym miejscem do rewanżu byłyby przyszłoroczne mistrzostwa świata, szansa na szybkie wyrównanie rachunków może pojawić się już podczas Pucharu Świata. - Nie wiem, czy spotkam się z Lamborią od razu, ale jestem gotowa. To dla mnie sprawdzian i motywacja na cały rok – mówi Szeremeta.

Rywalki polują na Szeremetę

Polka podkreśla też, że rola liderki rankingu niesie ze sobą nowe wyzwania. - Jeszcze niedawno byłam jak cicha myszka – teraz rywalki przygotowują się specjalnie na mnie. Obserwują mnie, dobierają taktykę i planują walki pod moje możliwości – tłumaczy.

Julia jest także znana ze swojego charakterystycznego stylu w ringu – często walczy z opuszczonymi rękami. - Nie oznacza to, że lekceważę przeciwniczki. Wręcz przeciwnie – wtedy czuję się najlepiej i mogę bazować na szybkości. Gdy mam ręce podniesione, nie czuję tej swobody i dynamiki, która jest kluczowa w mojej walce – dodaje.

Początek rywalizacji w Pucharze Świata w Brazylii zaplanowano w dniach 20-26 kwietnia. To pierwszy z cyklu turniejów World Boxing w tym sezonie. Swoich rywali zawodnicy poznają 19 kwietnia, na ten dzień zaplanowano losowanie.  

Źródło: PolskieRadio24.pl/Polski Związek Bokserski/ah

Polecane

Wróć do strony głównej