Barcelona składa skargę do UEFA! Oto jej żądania po meczu z Atletico

Pogłoski o możliwej skardze Barcelony do UEFA znalazły potwierdzenie. Klub opublikował oficjalne oświadczenie dotyczące meczu z Atletico Madryt w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, wskazując na – jego zdaniem – błędne decyzje sędziowskie. Drużyna Roberta Lewandowskiego przedstawiłą również konkretne oczekiwania.

2026-04-09, 21:11

Barcelona składa skargę do UEFA! Oto jej żądania po meczu z Atletico
Barcelona składa skargę do UEFA po meczu z Atletico. Foto: PAP/EPA/Enric Fontcuberta
Czytaj także:

Barcelona składa skargę po meczu z Atletico

Po środowej porażce Barcelony z Atletico Madrid 0:2 w pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów w katalońskiej stolicy wybuchła burza. Hiszpańskie media donosiły, że Barcelona rozważa złożenie protestu do UEFA. Jest już oficjalne potwierdzenie, bo Duma Katalonii wydała oświadczenie.

"FC Barcelona informuje, że służby prawne klubu złożyły dziś skargę do UEFA w sprawie wydarzeń z pierwszego meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów UEFA przeciwko Atletico Madryt. Klub uważa, że sędziowie nie przestrzegali obowiązujących przepisów, co bezpośrednio wpływało na przebieg meczu i jego wynik" — czytamy w komunikacie klubu.

"Skarga dotyczy konkretnej sytuacji. W 54. minucie meczu, po poprawnym wznowieniu gry, zawodnik przeciwnika zagrał piłkę ręką. FC Barcelona rozumie, że ta decyzja, wraz z brakiem interwencji VAR, stanowi poważny błąd. W związku z tym klub zażądał wszczęcia dochodzenia, dostępu do komunikacji sędziowskiej, a w razie potrzeby oficjalnego uznania błędów i przyjęcia odpowiednich środków" — kontynuuje Barcelona.

"W tym samym duchu FC Barcelona uważa, że to nie pierwszy raz w ostatnich edycjach Ligi Mistrzów UEFA, gdy niewyobrażalne decyzje sędziowskie miały negatywny wpływ na drużynę, tworząc wyraźne podwójne standardy i uniemożliwiając rywalizację z innymi klubami na równych warunkach" — kończy.

Kontrowersje w meczu Barcelona - Atletico

Do incydentu doszło w 54. minucie. Po wznowieniu gry Marc Pubill z Atletico Madryt zagrał piłkę ręką w polu karnym, tuż po podaniu od swojego bramkarza Juana Musso. Rumuński sędzia Istvan Kovacs nie odgwizdał faulu, a asystent wideo (VAR) nie ostrzegł go, co wywołało protesty piłkarzy i sztabu Barcelony.

- Nie mogę w to uwierzyć! Bramkarz odbił piłkę, a zawodnik zatrzymał ją ręką, po czym gra została wznowiona. Dla mnie to czerwona kartka. Może druga żółta kartka, a więc czerwona i rzut karny. To mogło całkowicie odmienić losy meczu – mówił wzburzony trener Barcelony Hansi Flick na pomeczowej konferencji prasowej. Atletico prowadziło wówczas 1:0.

Źródło: PolskieRadio24.pl/ah

Polecane

Wróć do strony głównej