Adam Małysz szefem PKOl? "To naprawdę trudna misja"
Adam Małysz nie zamierza ubiegać się o kolejną kadencję prezesa Polskiego Związku Narciarskiego, ale jego przyszłość w sporcie wciąż pozostaje otwarta. Decyzja legendy skoków narciarskich wywołała falę spekulacji – zarówno w kontekście dalszej pracy w PZN, jak i ewentualnego zaangażowania w struktury olimpijskie.
2026-04-30, 10:54
- Co ze wspieraniem Świątek w Rzymie? Abramowicz się tłumaczy: dobro procesu
- Kiedy gra Iga Świątek? Wiemy, kiedy pierwszy mecz w Rzymie
- To dlatego White podpadł Simeone. Rękoczyny w drodze do szatni [WIDEO]
Nowa rola Adama Małysza
Adam Małysz przyznaje jednak, że na razie nie ma sprecyzowanych planów. – Naprawdę na razie się nad tym nie zastanawiałem - podkreśla legendarny skoczek i dodaje, że obecnie myśli o odpoczynku. W mediach pojawiły się informacje, że stery w PZN przejmie Apoloniusz Tajner. Może on ponownie odegrać ważną rolę w związku i zaproponować Małyszowi współpracę.
W ostatnich dniach coraz częściej pojawia się też temat ewentualnego startu Małysza w wyborach na prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Sam zainteresowany podchodzi do tego jednak z dużym dystansem.
PKOl? Małysz: to naprawdę trudna misja
– Nie wiem, czy ktokolwiek jest dzisiaj w stanie pogodzić polskie środowisko. Mamy różne grupy interesów. Ja miałem z tym trudności w związku narciarskim, a co dopiero mówić o PKOl-u, gdzie środowisko jest jeszcze większe i mocniej podzielone. To naprawdę trudna misja. Wydaje mi się, że bez odpowiedniego systemu w ogóle nie ma co myśleć o sukcesie. PKOl potrzebuje wyciszenia, pogodzenia środowiska i dialogu pomiędzy poszczególnymi związkami – zaznacza były skoczek w rozmowie z WP SportoweFakty.
Napięta sytuacja wokół PKOl
Obecna sytuacja w PKOl jest napięta. Radosław Piesiewicz, prezes organizacji, znajduje się pod dużą presją w związku z kontrowersjami dotyczącymi współpracy z Zondacrypto. Sprawa wywołała szeroką dyskusję w środowisku sportowym i sprawiła, że jego pozycja jest coraz częściej kwestionowana. Aż 52 związki podpisały oświadczenie, w którym zaapelowano o dymisję prezesa PKOl - wśród nich znalazł się podpis Małysza.
Były skoczek nie należy do zwolenników obecnego kierunku działań PKOl i – jak można było wiele razy usłyszeć – z rezerwą podchodzi do sposobu zarządzania organizacją. Kadencja Radosława Piesiewicza jako prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego została wybrana w kwietniu 2023 roku i formalnie trwa do wiosny 2027 roku. Prezes nie zamierza podać się do dymisji.
Źródło: PolskieRadio24.pl/WP SportoweFakty/ah