Burza wokół PKOl. Małysz, Korzeniowski i i inni wzywają Piesiewicza do dymisji
- Wyrażamy stanowczą dezaprobatę wobec działań prezesa PKOl Radosława Piesiewicza, które doprowadziły do naruszenia zaufania do PKOl i polskich sportowców - oświadczyli prezesi polskich związków sportowych na wspólnej konferencji z ministrem sportu Jakubem Rutnickim. Oczekują oni dymisji Piesiewicza w związku z aferą Zondacrypto.
2026-04-24, 16:25
Piesiewicz wezwany do dymisji
Piątkowe spotkanie na stadionie PGE Narodowy w Warszawie zostało zwołane przez ministra sportu i turystyki. - Jesteśmy tutaj przede wszystkim, by wyrazić jednoznaczne stanowisko dotyczące ochrony wizerunku polskiego sportowca. Wizerunek polskiego sportowca musi być i jest święty, to jest nasze dobro narodowe, którego musimy strzec. Ale też zdajemy sobie sprawę, że ostatnie tygodnie i gigantyczna afera wizerunkowa dotycząca Polskiego Komitetu Olimpijskiego najbardziej dotyka polski sport, polskich sportowców i Polski Komitet Olimpijski - powiedział Jakub Rutnicki.
W wyniku spotkania prezesi związków sportowych wystosowali oświadczenie, w którym nawołują Piesiewicza do dymisji. - Wyrażamy stanowczą dezaprobatę wobec działań prezesa PKOl Radosława Piesiewicza, które doprowadziły do naruszenia zaufania do PKOl i polskich sportowców, a w konsekwencji wywołały poważne skutki wizerunkowe dla całego systemu sportu, w tym podmiotów wspierających polski sport, tj. spółek skarbu państwa i Wojska Polskiego - odczytał oświadczenie czterokrotny mistrz olimpijski w chodzi Robert Korzeniowski.
W spotkaniu wzięli udział m.in. prezes Polskiego Związku Narciarskiego Adam Małysz, prezes Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich i wiceprezes PKOl Adam Korol czy członkini MKOl Maja Włoszczowska.
Stanowisko PKOl
Pod apelem o dymisję Piesiewicz podpisali się przedstawiciele 52 związków sportowych. Rzeczniczka PKOl Katarzyna Kochania-Roman, proszona o przedstawienie stanowiska w tej sprawie, odparła, że nie komentuje doniesień medialnych.
Po zawarciu w październiku umowy sponsorskiej z giełdą kryptowalut Zondacrypto, PKOl ogłosił, że po raz pierwszy w historii nagrody za wyniki otrzymają olimpijczycy, którzy w zimowych igrzyskach we Włoszech uplasują się na miejscach 4-8. Premie sponsor miał przekazać w tokenach.
Afera Zondacrypto. Medaliści olimpijscy poszkodowani
17 kwietnia śledztwo w sprawie tej firmy wszczęła Prokuratura Regionalna w Katowicach. Jest ono prowadzone pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. W dniu wszczęcia postępowania kwota szkody była szacowana na co najmniej 350 mln zł, ale - jak zaznaczają śledczy - rośnie z każdym kolejnym dniem, podobnie jak liczba pokrzywdzonych.
Wśród nich znaleźli się również polscy sportowcy, którzy informowali m.in., że nie zdążyli spieniężyć środków, jakie trafiły na ich konta Zondacrypto. Łącznie firma za wyniki w tegorocznych igrzyskach we Włoszech miała im przekazać w tokenach 1,38 mln złotych.
Czytaj także:
- Tomasiak wciąż bez nagrody od Zondacrypto. Ojciec skoczka rozmawia z prawnikami
- Waldemar Żurek: zrobimy wszystko, aby sprowadzić szefa Zondacrypto
Źródła: PAP/PolskieRadio24.pl