Śliwka na ratunek. Siatkarz wraca do PlusLigi w wyjątkowych okolicznościach
Aleksander Śliwka wraca do PlusLigi i to w niecodziennej sytuacji. Reprezentant Polski dołączył do PGE Projekt Warszawa na zasadzie transferu medycznego, by pomóc drużynie w decydującej fazie sezonu.
2026-04-30, 12:53
- Włosi nie mają wątpliwości. Tam zagra Lewandowski. "Woli ten klub"
- Adam Małysz szefem PKOl? "To naprawdę trudna misja"
- Prawa do 2031 roku. Tu kibice w Polsce obejrzą mecze Ligi Mistrzów
Śliwka zagra w Projekcie Warszawa
Warszawski klub walczy obecnie o brązowy medal z Asseco Resovią Rzeszów, ale w trakcie rywalizacji stracił jednego ze swoich liderów. W pierwszym meczu kontuzji doznał Bartosz Bednorz, który – jak się okazało – nie wróci już na parkiet w tym sezonie.
W tej sytuacji Projekt został zmuszony do awaryjnego ruchu kadrowego. Wybór padł na Śliwkę, który ostatnio występował w tureckim Halkbanku Ankara i zgodził się błyskawicznie wesprzeć zespół w kluczowym momencie rozgrywek.
Prezes nie kryje uznania
Transfer został oficjalnie potwierdzony przez warszawski klub, a prezes nie szczędził słów uznania dla zawodnika: "Chcę wyrazić ogromny szacunek dla Aleksandra Śliwki. Zgodził się wejść do drużyny na najważniejsze spotkania sezonu, w trybie absolutnie awaryjnym. Jego profesjonalizm, pełne zaangażowanie i chęć pomocy zespołowi w tak trudnym momencie pokazują tylko, jak wielkiej klasy jest to sportowiec i człowiek. Cieszymy się, że będziemy mieli go na pokładzie w walce o brązowy medal" – powiedział Piotr Gacek.
Pojawienie się Śliwki jest niesprawiedliwe?
Wokół transferu medycznego i sprowadzenia nowego zawodnika na kluczową fazę sezonu pojawiły się kontrowersje. Część kibiców poddaje w wątpliwość takie rozwiązanie, sugerując, że może ono zaburzać zasady rywalizacji. Do tych opinii odniósł się przedstawiciel klubu, jasno tłumacząc, na jakich zasadach odbywa się cały proces:
"Pojawiają się w przestrzeni publicznej głosy kibiców sugerujące, że ściąganie zawodnika na samą końcówkę sezonu jest niesprawiedliwe względem innych drużyn. Chciałbym się do tego odnieść bardzo jasno. Nie ma mowy o naginaniu zasad czy wygodzie. Przepis o transferze medycznym jest niezwykle wyśrubowany, wymaga spełnienia rygorystycznych warunków formalnych i weryfikacji zdrowotnej kontuzjowanego gracza. To nie jest proste rozwiązanie, które jest nam na rękę, ale regulaminowe koło ratunkowe w obliczu utraty kluczowego zawodnika na finiszu rozgrywek. Działamy w pełni w ramach obowiązującego prawa, aby chronić pracę jaką wykonała drużyna przez cały bieżący sezon" - wyjaśnił prezes Projektu.
Powrót do dobrze znanej ligi
Dla Śliwki to powrót na polskie parkiety, które zna doskonale. W PlusLidze spędził aż 11 sezonów, reprezentując m.in. Asseco Resovię Rzeszów, Indykpol AZS Olsztyn czy ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Na swoim koncie ma bogatą kolekcję trofeów: dwa mistrzostwa Polski, trzy wicemistrzostwa, a także cztery Puchary Polski i trzy Superpuchary.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ah