Iga Świątek wystosowała oficjalne pismo. Chce zarabiać więcej pieniędzy
Iga Świątek oraz inni czołowi tenisiści domagają się większych pieniędzy z turniejów wielkoszlemowych. Zawodnicy wystosowali oficjalny list, w którym wskazują, że podwyżki puli nagród we French Open są wciąż niewystarczające względem generowanych przychodów.
2026-05-04, 12:19
- Kacper Tomasiak bije się z myślami. "Nie wiem, czy chcę dalej skakać"
- Jest drabinka Igi Świątek w Rzymie. Była ósma rakieta świata na start?
- Media: Stefan Horngacher znów będzie pracował z Polakami! Wielki powrót
Iga Świątek i czołowi tenisiści domagają się sprawiedliwego podziału dochodów
Iga Świątek wystosowała oficjalne pismo, w którym wraz z innymi liderami rankingów domaga się większych pieniędzy z turniejów wielkoszlemowych. W poniedziałek opublikowano list podpisany między innymi przez reprezentantkę Polski, Arynę Sabalenkę, Jannika Sinnera, Carlosa Alcaraza i Coco Gauff. Zawodnicy zwracają w nim uwagę, że mimo wzrostu puli nagród we French Open, ich udział w przychodach wciąż jest nieadekwatny.
Organizatorzy rozpoczynającego się 24 maja turnieju w Paryżu ogłosili zwiększenie puli nagród o 9,5 procent, co daje łącznie 61,7 miliona euro. W 2025 roku impreza wygenerowała 395 milionów euro przychodu, a według zawodników tegoroczne zyski organizatorów przekroczą 400 milionów. W liście przekazanym agencji AFP tenisiści podkreślają, że ich udział w zyskach nadal utrzyma się na poziomie poniżej 15 procent.
"Przy szacowanych przychodach przekraczających 400 mln euro w tym roku, udział wygranych wypłacanych zawodnikom prawdopodobnie pozostanie poniżej 15 proc., daleko od 22 proc., których domagamy się, aby zrównać turnieje Wielkiego Szlema z połączonymi turniejami ATP i WTA 1000, takimi jak ten w Rzymie, który rozpoczyna się w tym tygodniu" – napisali sygnatariusze w oficjalnym liście.
Konflikt zawodników z organizatorami turniejów wielkoszlemowych trwa od ubiegłego roku
Spór na linii tenisiści – organizatorzy czterech turniejów wielkoszlemowych rozpoczął się w kwietniu 2025 roku. Zawodnicy apelują nie tylko o podwyżki, ale również o powołanie funduszu rezerwowego wspierającego ich emerytury, opiekę zdrowotną i urlopy macierzyńskie. W najnowszym oświadczeniu poinformowali, że pozostają "zjednoczeni w dążeniu do osiągnięcia konkretnych postępów" w kwestii "sprawiedliwego podziału dochodów" i "sposobu zarządzania tym sportem".
Tenisiści otwarcie krytykują brak ich udziału w procesach decyzyjnych dotyczących najważniejszych imprez w tenisowym kalendarzu. "Ta zmiana w żaden sposób nie rozwiązuje problemów strukturalnych, które zawodnicy konsekwentnie i rozsądnie podnoszą od roku. Nie było żadnej dyskusji na temat dobrostanu graczy ani postępów w kierunku ustanowienia formalnego mechanizmu konsultacji z tenisistami w procesie decyzyjnym Wielkich Szlemów" – czytamy w piśmie.
Francuska Federacja Tenisowa (FFT) odniosła się do żądań zawodników, wskazując, że od 2019 roku pula nagród wzrosła o 45 procent, a tegoroczne podwyżki trafią w pierwszej kolejności do graczy odpadających we wczesnych fazach turnieju. Przedstawiciele organizacji dodali, że federacja pozostaje "w pełni zaangażowana w ciągły dialog ze wszystkimi interesariuszami światowego tenisa i jest dostępna dla zawodników, którzy mogą bezpośrednio z nimi wymieniać się informacjami".
Źródło: PolskieRadio24.pl/PAP/mg