Zostały im kable i gołębie. USA ujawniają problem Rosji po odcięciu Starlinków
Ukraina odniosła znaczące sukcesy podczas wiosennej kontrofensywy dzięki odcięciu Rosji od systemu Starlink - ocenia amerykański wywiad wojskowy. Odzyskała 400 km² terytorium. Nie oceniono, dlaczego pozytywny dla Ukrainy trend się nie utrzymał.
2026-05-22, 12:55
Walki na froncie w Ukrainie. Sukces znaczący, choć przejściowy
Ukraińska kontrofensywa, przeprowadzona na początku tego roku, doprowadziła do odzyskania około 400 km² terenu dzięki temu, że Rosjanie nagle zostali pozbawieni dostępu do Starlinków. To ustalenia amerykańskiej Agencji Wywiadu Wojskowego, które relacjonuje agencja Bloomberg.
W lutym siły zbrojne Ukrainy informowały, że Rosjanie nie mieli alternatywy dla Starlinka. Ich własny system nie jest gotowy, z chińskiego nie można było jeszcze korzystać na dużą skalę.
Na prośbę MON Ukrainy 4 lutego SpaceX wprowadził nowy system weryfikacji kont. W ciągu pierwszych dni po odcięciu Starlinków Rosjanom Ukraina odzyskała około 200 km² na południowym wschodzie - tak wyliczyła agencja prasowa AFP, bazując na danych waszyngtońskiego Instytutu Badań nad Wojną (ISW).
"Zostały im gołębie"
Frustracja z powodu braku dostępu do Starlinków słyszalna jest też na przechwyconych nagraniach Rosjan. 26 lutego redakcja portalu "Politico" zrelacjonowała treść rozmów rosyjskich agresorów, przechwyconych przez ukraińskie służby wywiadowcze. Rosjanie zżymają się, że nie ma dostępu do Kosmosu i Sinki - zapewne to kodowane określenia Starlinków i Telegrama. Teraz pozostały nam tylko stacje radiowe, kable i gołębie - mówił jeden ze spanikowanych okupantów.
Wyglądało na to, że firma SpaceX skutecznie zablokowała sieć niezarejestrowanych terminali Starlink działających na obszarach tymczasowo okupowanych przez Rosję na Ukrainie. Ukraińscy żołnierze mieli wcześniej wrażenie, że Rosjanie mają więcej Starlinków niż oni, nosili nawet miniterminale w plecakach.
W marcu sytuacja się zmieniła
Według Agencji Wywiadu Obronnego USA (DIA) i Dowództwa Europejskiego USA "rosyjskie możliwości wojskowe na Ukrainie uległy czasowemu, ale znaczącemu ograniczeniu" po wyłączeniu tysięcy terminali Starlink. Rosja używała ich do koordynowania ruchów dronów i ataków na obszarach, gdzie łączność była zawodna lub łatwo ulegała zakłóceniu.
Jednak w marcu, jak pisze Bloomberg, "armia rosyjska utrzymywała ogólną przewagę nad Siłami Zbrojnymi Ukrainy w większości funkcji bojowych". Nie wyjaśniono, jakimi sposobami i w jakim tempie Rosja radziła sobie z kryzysem po odcięciu Starlinków, ani kiedy i dlaczego pozytywny dla Ukrainy trend się zatrzymał.
MON Ukrainy wystąpił z prośbą do Muska
Na problem używania przez Rosjan Starlinków zwrócił uwagę Serhij Beskrestnow ps. Flash, znany ekspert ds. walki elektronicznej, który od stycznia w uznaniu licznych zasług został doradcą ministra obrony Ukrainy. W rezultacie nowy minister obrony Mychajło Fedorow poprosił szefa firmy SpaceX Elona Muska o wyłączenie nieautoryzowanych Starlinków na okupowanych terenach Ukrainy. Działały tylko terminale z ukraińskiej białej listy.
Był to jeden z wielu problemów, o których od dawna informował Beskrestnow. Mówił on także o wprowadzeniu systemu maszynowego widzenia dronów w Rosji czy silnikach odrzutowych w bezzałogowcach, wykorzystywaniu aktywnego roamingu SIM przez drony. 20 kwietnia Rosja przeprowadziła atak kilkoma Shahedami na dom eksperta. Budynek został zrujnowany, a Flash został ranny. Zapowiedział, że nie przerwie swojej pracy.
- Rosja paraliżuje GPS. Norwegia reaguje: instaluje dodatkowe urządzenia
- Nowy plan i groźby Putina. Już rozdaje paszporty
- Moskwa wystrzeliła pociski Jars, Cyrkon, Siniewa, Kindżał, a Białoruś pocisk Iskander
Źródło: Ukraińska Prawda/Politico/Bloomberg