Było bardzo blisko. Polscy hokeiści nie zagrają w Elicie

Polscy hokeiści nie awansowali do mistrzostw świata Elity. Potrzebowali do tego wygranej w trzech tercjach z Litwą w ostatnim meczu MŚ Dywizji 1A w Sosnowcu, ale po 60 minutach był remis 1:1. Ostatecznie przegrali 1:2.

2026-05-08, 22:30

Było bardzo blisko. Polscy hokeiści nie zagrają w Elicie
Reprezentant Polski Aron Chmielewski (P) i Artur Seniut (L) z Litwy podczas meczu hokejowych mistrzostw świata Dywizji 1A. Foto: PAP/Art Service
Czytaj także:

Polska nie zagra w Elicie 

Spotkanie Biało-Czerwonych z Litwinami, którzy przegrali wszystkie swoje wcześniejsze spotkania, miało ogromne znaczenie dla obu ekip. Gospodarze potrzebowali wygranej w trzech tercjach, by wrócić do grona najlepszych na świecie, rywalom nawet punkt (czyli porażka w dogrywce lub rzutach karnych) dawał utrzymanie.

Gości dopingowali z trybun kibice litewscy i... ukraińscy, bowiem remis po 60 minutach premiował zespół z Ukrainy. I to te grupy widzów miały powód do zadowolenia po pierwszej tercji. W 9. minucie, kiedy na ławce kar zasiadł Mateusz Bryk, Litwini wygrali wznowienie przed polską bramką, a Paulius Gintautas mocnym uderzeniem zaskoczył bramkarza Tomasa Fucika.

„Dajcie wsparcie” – apelował do kibiców reprezentacji Polski spiker. Posłuchali go, jednak podopieczni trenera Pekki Tirkkonena nie znaleźli przed przerwą recepty na pokonanie Faustasa Nausedy.

W drugiej tercji Polacy mieli przewagę, stworzyli kilka dobrych okazji do poprawy wyniku. Najlepszą zmarnował Filip Komorski, który nie zdołał pokonać bramkarza stojąc tuż przed nim. Nauseda obronił 15 strzałów, popełnił błąd dopiero w 38. minucie. Odbił krążek pod nogi Kamila Wałęgi, który dokładnym podaniem "obsłużył" Patryka Krężołka i było 1:1.

Wiara do samego końca

Polaków wchodzących na taflę po przerwie przywitały oklaski i nadzieje kibiców na kolejne strzelone bramki. Ekipa Tirkkonena naciskała, ale bez skutku. Półtorej minuty przed końcem trener Polaków wycofał bramkarza, a dodatkowo rywale przez 29 sekund grali w czwórkę. Niczego to zmieniło.

Litwini szybko w dogrywce rozstrzygnęli rywalizację. Ich kibice cieszyli się z utrzymania, Ukraińcy – z awansu. Ten wynik przesądził o awansie Ukrainy, a wcześniej kwalifikację z pierwszego miejsce zapewnił sobie Kazachstan.

Litwa dzięki zwycięstwu utrzymała się na zapleczu Elity, spadła Japonia. W innych piątkowych meczach Kazachstan wygrał po karnych z Francją 2:1, a Ukraina pokonała Japonię 3:1.

Polska ostatni raz w elicie grała w 2024 roku. Dokonała tego po 22-letniej przerwie.

Polska - Litwa 1:2 po dogrywce (0:1, 1:0, 0:0, d. 0:1).

Bramki: 0:1 Paulius Gintautas (9), 1:1 Patryk Krężołek (38), 1:2 Ilia Cetvertak (62).

Kary: Polska – 6 minut; Litwa – 8 minut.

Widzów: 2473.

Źródło: PolskieRadio24.pl/PAP/ah

Polecane

Wróć do strony głównej