Hansi Flick potwierdził, że rozmawiał już z Lewandowskim, a piłkarz pożegnał się z kolegami z drużyny. – Praca z nim to przywilej. Jest profesjonalistą, każdego dnia pracuje na najwyższym poziomie i wyciska ze swojego organizmu wszystko, co może. To przykład do naśladowania dla młodszych graczy. Dlatego nadal jest na tak wysokim poziomie – powiedział trener Barcelony.
Flick dodał także, że rozstanie może być korzystne dla obu stron. Jego zdaniem skoro Lewandowski poczuł potrzebę zmiany, to klub zyska przestrzeń do przebudowy składu. Na koniec nazwał Polaka "fantastycznym człowiekiem i światowej klasy piłkarzem".
Równie ciepło pożegnała go sama Barcelona. Oficjalny profil klubu opublikował wpis, w którym podkreślono, że Lewandowski "przybył jako gwiazda, a odchodzi jako legenda".
Lewandowski odchodzi z poczuciem dobrze wykonanej pracy
Lewandowski poinformował o swojej decyzji za pośrednictwem mediów społecznościowych. Po czterech latach gry w Barcelonie ogłosił, że nadszedł czas na zmiany. Podkreślił, że odchodzi z poczuciem dobrze wykonanej pracy i wdzięcznością wobec kibiców oraz całego klubu.
Polak trafił do Barcelony latem 2022 roku z FC Bayern Munich. Transfer wart 45 milionów euro, plus bonusy, był jednym z najgłośniejszych ruchów tamtego okna. Już w debiutanckim sezonie został królem strzelców La Liga, a w kolejnych latach pomógł drużynie odzyskać dominację w Hiszpanii.
W barwach katalońskiego klubu rozegrał 191 oficjalnych spotkań i zdobył 119 bramek. W tym czasie sięgnął po siedem trofeów, w tym trzy mistrzostwa Hiszpanii. Choć z biegiem czasu jego rola w zespole stopniowo malała, pozostawał jedną z najważniejszych postaci szatni.
Gdzie zagra Lewandowski?
Na razie nie wiadomo, gdzie Polak zagra w kolejnym sezonie. Media łączą go z kilkoma kierunkami — od Arabii Saudyjskiej, przez USA, po pozostanie w Europie. Jedno jest jednak pewne: pożegnanie z Barceloną zamyka jeden z najważniejszych rozdziałów w karierze kapitana reprezentacji Polski.
Niedzielne spotkanie z Realem Betis będzie jego ostatnim występem na Camp Nou. Trener Hansi Flick zapowiedział już, że Polak wyjdzie w podstawowym składzie. - Robert zasługuje na wyjątkowe pożegnanie i zagra jutro w pierwszym składzie – przyznał szkoleniowiec.