Projekt Warszawa blisko historycznego medalu. O wszystkim zdecydował tie-break

Projekt Warszawa był o krok od historycznego sukcesu w Lidze Mistrzów. Warszawski zespół przegrał jednak mecz o 3. miejsce z Ziraat Bankkart Ankara 2:3 i zakończył swój debiutancki występ w Final Four tuż za podium.

2026-05-17, 19:30

Projekt Warszawa blisko historycznego medalu. O wszystkim zdecydował tie-break
Siatkarze Projektu Warszawa. Foto: IPA Sport/ABACA/EastNews

Czytaj także:

Historyczny turniej Projektu Warszawa mimo porażki

Dla stołecznego klubu i tak to największe osiągnięcie na europejskiej arenie. Projekt po raz pierwszy w historii awansował do najlepszej czwórki Ligi Mistrzów i do samego końca walczył o pierwszy medal tych prestiżowych rozgrywek. W niedzielnym starciu z tureckim zespołem, w którego składzie występuje Tomasz Fornal, o wszystkim przesądził dopiero tie-break.

Pierwszy set należał do Projektu. Spotkanie było wyrównane, ale w końcówce lepiej spisali się siatkarze z Warszawy. Skuteczna gra w ataku i dobra zagrywka pozwoliły im wygrać 25:20.

W drugiej partii odpowiedział zespół z Ankary. Choć gra długo toczyła się punkt za punkt, w decydujących momentach skuteczniejsi byli tureccy siatkarze. Ważne punkty zdobywali Tomasz Fornal i Nimir Abdel-Aziz, a Ziraat zwyciężył 25:23.

Dominacja i bolesny zwrot akcji

Trzeci set był popisem Projektu. Warszawianie od początku narzucili wysokie tempo, świetnie zagrywali i blokowali rywali. Szybko wypracowali dużą przewagę, a całą partię wygrali zdecydowanie 25:13.

Czwarta odsłona znów była znacznie bardziej zacięta. Ziraat przez większość seta utrzymywał niewielką przewagę, a choć Projekt doprowadził do remisu w końcówce, kluczowe akcje znów padły łupem rywali. O wyniku przesądził skuteczny atak Fornala — 25:23 dla ekipy z Ankary.

Tie-break lepiej rozpoczęli mistrzowie Turcji. Projekt próbował jeszcze odrabiać straty, ale końcówka należała do Ziraatu. Fornal dołożył asa serwisowego, a rywale przypieczętowali zwycięstwo 15:11.

Mimo porażki Projekt może mówić o przełomowym sezonie. Awans do Final Four i walka o medal potwierdziły, że klub coraz mocniej zaznacza swoją pozycję w europejskiej czołówce.

Polskie emocje w Turynie jeszcze się nie kończą

W niedzielnym finale o godz. 20.30 o trofeum powalczy Aluron CMC Warta Zawiercie, który zmierzy się z obrońcą tytułu, Sir Sicoma Monini Perugia. Polski klub nadal ma więc szansę zakończyć weekend z najcenniejszym trofeum.

Turniej finałowy rozgrywany jest w Inalpi Arena w Turynie. To miejsce dobrze zapisane w historii polskiej siatkówki — w tej samej hali w 2023 roku ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wygrała Ligę Mistrzów, a w 2018 roku reprezentacja Polski świętowała tam mistrzostwo świata.

Źródło: PolskieRadio24.pl/ah

Polecane

Wróć do strony głównej