Roland Garros szykuje zmiany. Iga Świątek je odczuje

Organizatorzy Roland Garros 2026 zaserwują tenisistom nieco zmian. Chodzi o rywalizację na kortach, ale także o kwestie technologiczne i prywatność zawodników.

2026-05-21, 10:18

Roland Garros szykuje zmiany. Iga Świątek je odczuje
Nowości na Roland Garros 2026. Zmiany, które odczuje także Iga Świątek. Foto: Gao Jing/Xinhua News/East News
Czytaj więcej:

Nowości na Roland Garros 2026. Organizatorzy szykują zmiany

Już za kilka dni rusza French Open, a organizatorzy turnieju w Paryżu przygotowali kilka zmian, które mogą wpłynąć na codzienność tenisistów. Nie chodzi tylko o samą rywalizację na kortach, ale także o kwestie technologiczne czy prywatność zawodników, na horyzoncie widać także możliwe rewolucje w przyszłości, które mają być wcześniej testowane. 

Dyrektorka turnieju Amelie Mauresmo zapowiedziała, że tegoroczna edycja przyniesie nowinkę techniczną. Po raz pierwszy zawodnicy będą mogli korzystać podczas meczów z przenośnych urządzeń monitorujących parametry fizyczne. Dzięki nim sztaby szkoleniowe uzyskają szczegółowe dane m.in. o intensywności wysiłku, pracy organizmu czy obciążeniach meczowych. To rozwiązanie znane już z innych dyscyplin, ale w tenisie na tak dużej imprezie będzie absolutną nowością.

Więcej prywatności dla tenisistów

Jednym z tematów, który wróci przy okazji tegorocznego Roland Garros, pozostaje kwestia prywatności zawodników. Dyskusja rozgorzała kilka miesięcy temu podczas Australian Open, gdy uwagę na wszechobecne kamery zwracały m.in. Iga Świątek i Coco Gauff. Polka mówiła wówczas, że tenisistki momentami czują się "jak zwierzęta w zoo", obserwowane niemal na każdym kroku. Spore poruszenie wywołało też nagranie, na którym Amerykanka po zejściu z kortu rozbija rakietę, nie zdając sobie sprawy, że wciąż rejestrują ją kamery.

Roland Garros nie chce, aby takie sytuacje się powtórzyły. Była tenisistka, a obecnie zarządzająca turniejem w Paryżu Mauresmo, chce zachować większy szacunek dla prywatności graczy. Chodzi przede wszystkim o lepsze oddzielenie stref przeznaczonych na odpoczynek oraz ograniczenie obecności kamer poza samymi kortami.

Paryż wierny tradycji

Choć większość największych imprez tenisowych stopniowo przechodzi na elektroniczny system wywoływania autów — jak choćby Wimbledon — paryski szlem nadal pozostaje przy klasycznych rozwiązaniach. Na kortach ziemnych wciąż pracować będą sędziowie liniowi, a organizatorzy nie planują na razie pełnej automatyzacji. To świadomy wybór. Roland Garros od lat podkreśla swoje przywiązanie do tradycji, a obecność sędziów na liniach ma być jednym z elementów odróżniających turniej od pozostałych wielkoszlemowych imprez.

Pięciosetowe mecze kobiet? Temat wraca

Wśród tematów towarzyszących turniejowi wraca też dyskusja o możliwej zmianie formatu kobiecej rywalizacji. Obecnie tenisistki grają do dwóch wygranych setów, podczas gdy mężczyźni w Wielkim Szlemie rywalizują w systemie do trzech wygranych partii. Mauresmo nie wyklucza, że w przyszłości taki model mógłby zostać przetestowany również w turnieju kobiet — choćby od półfinałów. To na razie luźna koncepcja, ale sam fakt, że temat pojawia się regularnie, pokazuje, że tenis szuka nowych rozwiązań.

Dla zawodniczek takich jak Świątek taka zmiana mogłaby okazać się korzystna. Polka wielokrotnie pokazywała, że na dłuższym dystansie potrafi wykorzystywać przygotowanie fizyczne i przewagę kondycyjną nad rywalkami.

Zarobki w Paryżu wysokie, ale nie o takie chodzi tenisistom

Tegoroczny Roland Garros będzie nie tylko kolejnym starciem o jedno z najcenniejszych trofeów w tenisie. To także turniej, który pokazuje, jak nawet najbardziej tradycyjna impreza świata stopniowo otwiera się na nowe rozwiązania. A stawka, jak co roku, będzie ogromna.

Oprócz sportowej chwały zawodnicy powalczą również o rekordowe premie finansowe — organizatorzy przygotowali najwyższą pulę nagród w historii paryskiego szlema. Propozycja jednak wywołała niezadowolenie. Dziesiątki najlepszych zawodników i zawodniczek domaga się wyższego udziału w przychodach generowanych przez cztery turnieje wielkoszlemowe, dlatego czołowi tenisiści podjęli w Paryżu radykalną decyzję w postaci... protestu

Źródło: PolskieRadio24.pl/ah

Polecane

Wróć do strony głównej