3 godziny emocji z happy endem. Hurkacz w 2. rudzie Roland Garros

Hubert Hurkacz wygrał 6:3, 6:3, 2:6, 6:3 z hiszpańskim tenisistą Jaume Munarem w 1. rundzie wielkoszlemowego Roland Garros. Zawodnicy walczyli także z upałem, a mecz trwał ponad trzy godziny. 

2026-05-25, 18:35

3 godziny emocji z happy endem. Hurkacz w 2. rudzie Roland Garros
Hubert Hurkacz stoczył zacięty pojedynek w 1. rundzie Roland Garros 2026 . Foto: PAP/EPA/CHRISTOPHE PETIT TESSON
Czytaj więcej:

Hubert Hurkacz w 2. rundzie Roland Garros 

Hubert Hurkacz znakomicie rozpoczął spotkanie z Jaume Munarem. Polak od początku imponował przede wszystkim serwisem i szybko przejął kontrolę nad wydarzeniami na korcie. Już w drugim gemie przełamał Hiszpana, a następnie pewnie potwierdził przewagę przy własnym podaniu, wychodząc na prowadzenie 3:0. Munar próbował wrócić do gry, ale Hurkacz był praktycznie nietykalny przy serwisie, regularnie kończąc gemy asami i skutecznymi akcjami przy siatce. Hiszpan utrzymał kontakt, jednak nie był w stanie odrobić straty przełamania. Przy stanie 5:3 Polak spokojnie wyserwował sobie zwycięstwo 6:3.

Drugi set rozpoczął się od mocnego wejścia Jaume Munara, który wygrał gema do zera przy własnym podaniu. Hurkacz bardzo szybko odpowiedział. Kluczowy moment partii nastąpił przy stanie 2:1 dla Polaka. Po długiej grze na przewagi Hubi wykorzystał break pointa, a ogromną rolę odegrał efektowny forhendowy kros, który otworzył mu drogę do przełamania.

Od tego momentu Wrocławianin całkowicie kontrolował wydarzenia na korcie. Świetnie funkcjonował przede wszystkim jego serwis — w jednym z gemów posłał aż trzy asy, a kolejne punkty dokładał skuteczną grą przy siatce. Munar próbował jeszcze utrzymać kontakt, ale Hurkacz nie pozwolił Hiszpanowi wrócić do gry. Przy stanie 5:3 ponownie przełamał rywala i kapitalnym bekhendem po krosie zakończył seta wynikiem 6:3. 

Problemy Polaka w 3. secie

Trzeci set rozpoczął się po myśli Huberta Hurkacza. 29-latek pewnie utrzymał podanie i objął prowadzenie 1:0, ale później jego gra zaczęła się wyraźnie sypać. Serwis, który wcześniej był ogromnym atutem, przestał funkcjonować, a dodatkowo rywal coraz częściej przejmował inicjatywę w długich wymianach.

Hiszpan najpierw doprowadził do wyrównania, a następnie przełamał naszego tenisistę i wyszedł na prowadzenie 3:1. Polak zdołał jeszcze błyskawicznie odpowiedzieć przełamaniem powrotnym na 2:2, jednak był to tylko chwilowy zryw. Kolejne gemy należały już do Hiszpana, który bezlitośnie wykorzystał problemy rywala i wygrał tę partię 6:2. 

Hubi wrócił na zwycięską ścieżkę

Po przegranym trzecim secie Hubert Hurkacz szybko wrócił do swojej najlepszej gry i znakomicie rozpoczął czwartą partię. Wygrał gema do zera, popisując się dwoma asami serwisowymi. Kluczowy moment seta nastąpił przy stanie 2:1 dla Hurkacza. Polak zachwycił dwoma kapitalnymi skrótami, dzięki którym przełamał Jaume Munara i odskoczył rywalowi. Hiszpan próbował jeszcze wrócić do gry, ale miał ogromne problemy przy własnym serwisie, a Hurkacz coraz pewniej czuł się na korcie. Przy stanie 5:2 wygrał gema "na sucho". Munar obronił jeszcze dwie piłki meczowe i utrzymał podanie, ale w kolejnym gemie Hurkacz nie wypuścił już zwycięstwa z rąk. Po czterech równowagach przejął inicjatywę i skutecznie wyserwował sobie awans do drugiej rundy.

Hurkacz w rankingu zajmuje obecnie 99. miejsce, a Munar jest w nim 41. Choć są rówieśnikami, mają po 29 lat, to wcześniej grali ze sobą tylko raz. W 2018 roku w turnieju wschodzących gwiazd Next Gen ATP Finals górą był także Polak. Kolejnym przeciwnikiem Hubiego w 2. rundzie będzie Frances Tiafoe. 

Wcześniej do 2. rundy turnieju w Paryżu awansowały cztery reprezentantki Polski: Iga Świątek, Magda Linette, Magdalena Fręch  Maja Chwalińska. Ostatnia z wymienionych sprawiła wielką sensację pokonując w imponującym stylu na inaugurację mistrzynię olimpijska z Paryża z 2024 roku.

Źródło: PolskieRadio24.pl/ah

Polecane

Wróć do strony głównej