Nie jest to pierwszy raz, kiedy kluby szukają w podobny sposób dodatkowych pieniędzy - pomysł rozgrywania spotkań w innych krajach, by trafić do szerszej liczby kibiców, pojawił się już kilka lat wcześniej. Wówczas nie spotkał się jednak z przychylnymi reakcjami władz ligi, na takie rozwiązanie nie zgodziły się też FIFA i UEFA.
W 2008 roku pojawił się też pomysł rozgrywania dodatkowej, 39. kolejki poza granicami Wielkiej Brytanii, za którą każdy klub miałby dostać 5 milionów funtów.
"The Athletic" poinformował, że w ubiegłym tygodniu akcjonariusze klubów znów usiedli do rozmów, zauważając, że Premier League musi być bardziej konkurencyjna i spróbować bardziej agresywnie zawalczyć o odbiorców na rynkach, które mają jeszcze duży potencjał - chodzi przede wszystkim o kraje takie jak Chiny, Indie, Brazylia, Indonezja czy USA.
Póki co jest to tylko pomysł, a do jego realizacji jest jeszcze daleko, jednak wiadomo, że nie chodzi jedynie o rozgrywanie poza Anglią przedsezonowych turniejów czy spotkań bez większej stawki - to ma być dopiero pierwszym krokiem. Kolejnym będzie przeniesienie na nowy grunt prawdziwych hitów Premier League.
Pomysł został skrytykowany już na starcie m.in. przez Gary'ego Neville'a, byłego piłkarza Manchesteru United, trenera i eksperta telewizyjnego, który dosadnie wypowiedział się na temat pazerności klubów.
Czytaj także: