- Mahir Emreli był bohaterem niedawnego meczu Legii z Leicester City w Lidze Europy, a jego gol zapewnił mistrzom Polski komplet punktów
- Azer słabiej radzi sobie jednak w reprezentacji, w której nie strzelił gola od 2019 roku
Ekstraklasa: zamieszanie w Legii Warszawa. Wynik testu Emreliego jednak ujemny
Udany transfer
Mahir Emreli trafił do Legii latem i szybko okazał się wzmocnieniem. Azer zdobył już dziesięć goli dla warszawskiego klubu, w tym siedem w europejskich pucharach. To jego gol zapewnił mistrzom Polski zwycięstwo w meczu fazy grupowej Ligi Europy z Leicester City (1:0).
Słabiej wygląda skuteczność piłkarza w reprezentacji Azerbejdżanu. Gra w niej od 2017 roku, a w 29 meczach strzelił ledwo cztery gole. Ostatnie trafienie w narodowych barwach zanotował przed dwoma laty.
Legia ważniejsza od kadry?
Azerski portal sportinfo.az poinformował, że taka sytuacja sfrustrowała selekcjonera Azerów Gianniego De Biasiego. Włoch miał mieć pretensje o to, że Emreli nie strzela bramek i przypomniał mu o tym przed wtorkowym meczem eliminacji mistrzostw świata z Serbią (1:3). Napastnik Legii nie wystąpił zresztą w tym meczu, gdyż w ciągu 24 godzin otrzymał dwa sprzeczne wyniki testów na obecność koronawirusa.
De Biasi miał uznać, że Emreli skupia się na grze w Legii, natomiast występy w kadrze traktuje asekuracyjnie i nie chce ryzykować kontuzji. "Nie miał ochoty na grę" - ocenił portal.
Emreli wrócił już ze zgrupowania reprezentacji i nic nie stoi na przeszkodzie, by wystąpił w niedzielnym hicie PKO BP Ekstraklasy, w którym Legia podejmie u siebie Lecha Poznań.
Czytaj także:
/empe