more_horiz
Wiadomości

Bundesliga: nowe informacje o negocjacjach Lewandowskiego z Bayernem. Polak był "zły i zaskoczony"

Ostatnia aktualizacja: 14.04.2022 16:33
Rozmowy ws. nowego kontraktu między włodarzami Bayernu Monachium a Robertem Lewandowskim wciąż nie przyniosły porozumienia. Dziennikarz "Bilda" Christian Falk twierdzi, że opieszałość klubu drażni Polaka, ale jego zdaniem najlepszy strzelec Bundesligi pozostanie w Bawarii. 
Robert Lewandowski zostanie w Bayernie - twierdzi Christian Falk
Robert Lewandowski zostanie w Bayernie - twierdzi Christian FalkFoto: PAP/EPA/FRIEDEMANN VOGEL

Informacje o rzekomym transferze "Lewego" pojawiają się w mediach od tygodni. Według najnowszych doniesień kapitanowi reprezentacji Polski przygląda się Barcelona i to właśnie "Duma Katalonii" jest faworytem w wyścigu o podpis Polaka. Z kolei portal sport1.de podawał, że z powodu Lewandowskiego atmosfera w szatni Bayernu jest napięta, a 33-letni napastnik nie cieszy się sympatią kolegów.

Prezes Oliver Kahn zapewnia, że Lewandowski zostanie w Bayernie, ale niewykluczone, że piłkarz będzie chciał poszukać nowych wyzwań, tym bardziej, że ma żal do klubu, dla którego tak wiele zrobił. - Odbyła się pierwsza rozmowa między Oliverem Kahnem, Hasanem Salihamidziciem i Robertem Lewandowskim. Jednak szefowie nie byli konkretni. Mówi się, że Polak był bardzo zaskoczony, że nie rozmawiali o jego przyszłości. Jego agent Pini Zahavi wcześniej zasygnalizował, że chcą zacząć negocjacje. Robert był zły, że Bayern Monachium nie reagował tak długo - mówi Christian Falk w rozmowie z TVP Sport.

Zdaniem dziennikarza "Bilda", "Die Roten" będą chcieli zatrzymać Lewandowskiego, ponieważ klub prawdopodobnie nie znajdzie dla niego wartościowego zastępstwa. -  Erling Haaland jest po prostu za drogi. Jeszcze poprzedniego lata Zahavi oczekiwał, że ktoś zapłaci za Roberta 80 milionów euro. Barcelona jest najmocniej zainteresowana, ale nie jest w stanie wydać takiej kwoty. Na dziś nie zaoferowała nawet połowy. Dlatego nie ma jeszcze porozumienia, tylko wzajemne zainteresowanie - twierdzi Falk.

Niemiec jest przekonany, że ostatecznie obie strony wypracują kompromis i dojdą do porozumienia ws. nowej umowy dla Polaka. - Nie sądzę, by Robert naprawdę chciał odejść. Mogę sobie wyobrazić, że pomimo całego tego zamieszania, w końcu przedłuży kontrakt. Bayern wolałby umowę tylko na rok i bez podwyżki. Lewandowski chciałby trzyletniej umowy i wyższej sumy. Tak zaczyna się poker - tłumaczy.

Czytaj także:

bg

Zobacz także

Zobacz także