more_horiz
Wiadomości

Ekstraklasa: gładkie zwycięstwo Wisły z Koroną. Płocczanie rozsiedli się w fotelu lidera

Ostatnia aktualizacja: 20.08.2022 17:02
Wisła Płock pokonała na własnym stadionie Koronę Kielce 2:1 i umocniła się na pozycji lidera piłkarskiej Ekstraklasy. Gospodarze dominowali od pierwszej do ostatniej minuty meczu, a rozmiary ich zwycięstwa mogły być znacznie większe.
Rafał Wolski w meczu z Koroną strzelił 5. gola w tym sezonie
Rafał Wolski w meczu z Koroną strzelił 5. gola w tym sezonieFoto: PAP/Piotr Nowak

"Nafciarze" przystępowali do meczu z Koroną jako niespodziewany lider tabeli i jedyna niepokonana drużyna w Ekstraklasie. Podopieczni trenera Pavola Stano podtrzymali dobrą passę i gładko pokonali przyjezdnych z Kielc.

Początek należał do gospodarzy. Już w 3. minucie uderzał Rasak, jednak jego strzał nie sprawił większych trudności Forencowi. W 10. minucie kielczanie odpowiedzieli kontratakiem, który próbował wykończyć Śpiączka. Piłka po jego strzale przeleciała z dala od bramki. Po chwili z ostrego kąta uderzał Danek, ale górą był Gradecki.

Wynik otworzyli jednak gospodarze. W 16. minucie z lewej flanki dośrodkował Tomasik, piłka na chwilę ugrzęzła między nogami defensorów Korony, ale ostatecznie trafiła do Wolskiego, który spokojnie przymierzył i zapisał na swoim koncie 5. gola w tym sezonie Ekstraklasy.

Goście początkowo nie mieli pomysłu jak zagrozić bramce "Nafciarzy", ale z czasem zaczęli tworzyć sobie groźne sytuacje. W 28. minucie z ponad 20 metrów nieźle uderzył Takac, ale Gradecki z łatwością złapał futbolówkę. W kolejnej akcji nieźle uderzył Łukowski i tym razem golkiper gospodarzy "wypluł" piłkę. Ta trafiła do Ronaldo, ale Rumun uderzył tylko w poprzeczkę.

Tuż przed przerwą Wisła była o włos od podwyższenia prowadzenia, kiedy do dośrodkowanej z głębi pola dopadł Rasak, ale jego główka minimalnie minęła poprzeczkę bramki Korony.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie - nadal dominowali podopieczni Pavola Stano. W 54. minucie minimalnie chybił Sekulski, który znalazł się na 3. metrze od bramki. Dominacja przyniosła efekt bramkowy w 60. minucie - w pole karne kielczan wpadł Davo i pokonał Ferenca potężnym strzałem pod poprzeczkę.

W 78. minucie sędzia wskazał na "wapno", kiedy Forenc we własnym polu karnym powalił Sekulskiego. Po analizie VAR wycofał się jednak ze swojej decyzji. W 96. minucie arbiter podyktował rzut karny, ale dla Korony, a jedenastkę pewnie wykorzystał Śpiączka. Bezpośrednio po trafieniu kielczan mecz został zakończony.

Dzięki zwycięstwu Wisła powiększyła przewagę nad drugą w tabeli Legią do 5 punktów. Płocczanie mają na koncie 16 "oczek", zaś Korona 7, co daje jej 12 lokatę.

Wisła Płock - Korona Kielce 2:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Rafał Wolski (16), 2:0 Davo (60), 2:1 Bartosz Śpiączka (90+7-karny).

Żółta kartka - Wisła Płock: Aleksander Pawlak. Korona Kielce: Adrian Danek.

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Widzów: 3 505.

Czytaj także:

bg

Zobacz także

Zobacz także