more_horiz
Wiadomości

Ekstraklasa: Raków lepszy od Pogoni w zaległym meczu

Ostatnia aktualizacja: 31.08.2022 20:00
Piłkarze Rakowa Częstochowa pokonali u siebie Pogoń Szczecin 1:0 w zaległym spotkaniu 6. kolejki PKO BP Ekstraklasy. W drugiej połowie gola na wagę wygranej zdobył Mateusz Wdowiak. 
Zawodnik Rakowa Częstochowa Giannis Papanikolaou (L) i Sebastian Kowalczyk (P) z Pogoni Szczecin podczas meczu piłkarskiej Ekstraklasy
Zawodnik Rakowa Częstochowa Giannis Papanikolaou (L) i Sebastian Kowalczyk (P) z Pogoni Szczecin podczas meczu piłkarskiej EkstraklasyFoto: PAP/Waldemar Deska

Środowe spotkanie pierwotnie miało się odbyć 21 sierpnia, jednak zostało przełożone ze względu na udział Rakowa w eliminacjach Ligi Konferencji.

Raków przeważał od początku 

W zaległym meczu szóstej kolejki od początku aktywniejsi byli podopieczni Marka Papszuna. Raków mógł prowadzić już w dziewiątej minucie, jednak Dante Stipica obronił strzał Vladislavsa Gutkovskisa. Łotysz miał jeszcze szansę na dobitkę, jednak próbował podawać do Iviego Lopeza. Ostatecznie piłka nie dotarła do Hiszpana. 

Pogoń odpowiedziała dwie minuty później, gdy Vladan Kovacević złapał piłkę po uderzeniu Damiana Dąbrowskiego. W kolejnych minutach brakowało dobrych okazji bramkowych, choć aktywny był choćby Kamil Grosicki. Reprezentant Polski nie potrafił jednak pokonać bramkarza gospodarzy - w 19. minucie jego strzał został zablokowany.

Defensorzy "Portowców" zablokowali natomiast Szymona Czyża, który w 29. minucie zdecydował się na strzał po indywidualnej akcji. Cztery minuty później z rzutu wolnego na bramkę Rakowa z rzutu wolnego uderzał "Grosik", któremu jednak zabrakło precyzji. 

Swojej bramki szukał też gwiazdor gospodarzy. W 37. minucie Stipica obronił jednak uderzenie Lopeza z dystansu. Dwie minuty później Bartosz Nowak wyłożył piłkę Gutkovskisowi, który jednak źle trafił w nią na wślizgu. 

Ostatecznie w pierwszej połowie kibice zgromadzeni na częstochowskim obiekcie nie zobaczyli goli.

Wdowiak zapewnił zwycięstwo 

Bramka dla gospodarzy padła w 55. minucie. Dośrodkowanie Nowaka na gola zamienił rezerwowy Mateusz Wdowiak, który wyprowadził Raków na prowadzenie. 

Choć Pogoń ruszyła do ataków, to wicemistrzowie Polski byli bliżej kolejnego gola. W 64. minucie Stipica miał problemy z obroną uderzenia Gutkovskisa zza pola karnego. Minutę później Nowak próbował strzału przewrotką, lecz zablokował go Benedikt Zech. 

Podopieczni Jensa Gustafssona grali słabo, a kilka razy ratował ich Stipica. W 68. minucie Chorwat najpierw obronił strzał Lopeza z rzutu wolnego, a potem poradził sobie z dobitką Wdowiaka. Dwie minuty później bramkarz Pogoni poradził sobie z groźnym uderzeniem Zorana Arsenicia, który celnie główkował. 

Goście próbowali wyrównać, choć ich akcje nie były zbyt groźne. Trudno za dobrą sytuację uznać choćby bardzo niecelny strzał Mariusza Fornalczyka z 73. minuty. Bliżej gola dla Rakowa był choćby Czyż, który w 79. minucie uderzył z dystansu. 

Cztery minuty później gola mógł zdobyć Lopez, jednak i jemu zabrakło precyzji. Mimo pięciu doliczonych minut, wynik nie uległ już zmianie, a szczecinianie nie znaleźli sposobu na dobrze zorganizowaną obronę Rakowa. 

Zaległy mecz 6. kolejki: Raków Częstochowa - Pogoń Szczecin 1:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Mateusz Wdowiak (55-głową).

Żółta kartka - Raków Częstochowa: Patryk Kun, Bogdan Racovitan, Ivi Lopez, Fabian Piasecki, Giannis Papanikolaou. Pogoń Szczecin: Damian Dąbrowski, Luka Zahović, Mariusz Fornalczyk, Leo Borges, Wahan Biczachczjan.

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów: 5 012. 

Raków Częstochowa: Vladan Kovacević - Bogdan Racovitan (46. Mateusz Wdowiak), Zoran Arsenić, Milan Rundić - Fran Tudor, Giannis Papanikolaou, Szymon Czyż, Patryk Kun - Ivi Lopez (85. Wiktor Długosz), Bartosz Nowak (70. Władysław Koczerhin), Vladislavs Gutkovskis (70. Fabian Piasecki).

Pogoń Szczecin: Dante Stipica - Jakub Bartkowski, Benedikt Zech, Kostas Triantafyllopoulos (82. Leo Borges), Luis Mata (82. Marcel Wędrychowski) - Damian Dąbrowski, Jean Carlos Silva (62. Mariusz Fornalczyk), Mateusz Łęgowski (62. Wahan Biczachczjan), Sebastian Kowalczyk, Kamil Grosicki - Luka Zahović (54. Pontus Almqvist). 

Czytaj także:

/empe 

Zobacz także

Zobacz także